Szef akademii Carlisle United odchodzi po zarzutach dotyczących zachowania
Wywołując niemałe poruszenie wśród kibiców, klub Carlisle United poinformował o nagłym odejściu Stevena Rudda, który prowadził klubową akademię. Sprawa od początku owiana była tajemnicą – najpierw niejasna nieobecność szkoleniowca, potem lakoniczne oświadczenie władz.
Sytuacja wokół Steven'a Rudda od kilku dni była tematem rozmów nie tylko wśród kibiców, ale i sztabu Carlisle United. Główne pytanie brzmiało: dlaczego dotąd aktywny szef akademii nagle zniknął z klubowego krajobrazu?
Na początku tygodnia klub ogłosił, że Rudd nie będzie już prowadził młodzieżowej sekcji. Decyzja miała zapaść natychmiast, bez podania powodów – a to tylko pogłębiło plotki. Według doniesień, były już szef akademii nie pojawiał się w klubie od kilku dni poprzedzających ogłoszenie i niewiele tłumaczył otoczeniu swoją absencję.
W komunikacie dla mediów działacze ograniczyli się do suchych faktów: Rudd zakończył swoją pracę w Carlisle United. Przypomnieli także, że szkoleniowiec objął to stanowisko w marcu 2024 jako menedżer na część etatu, by po kilku miesiącach przejść na pełny etat. Warto dodać, że miał też epizod z pierwszą drużyną, asystując Markowi Birchowi i Jamie’emu Devittowi po odejściu Paula Simpsona.
W kuluarach nie brakuje głosów, że odejście Rudda to efekt zarzutów o nieodpowiednie zachowanie wobec młodych zawodników oraz kontrowersyjnej aktywności w sieci.
Podejrzenia narastały, gdy klub nie tylko milczał o szczegółach sprawy, ale również zablokował możliwość komentowania oficjalnej informacji na platformie X (dawniej Twitter), co wywołało lawinę spekulacji wokół Brunton Park.
Obecnie stery w młodzieżowej akademii przejmuje Chris Blake, dotychczasowy szef szkolenia, który ma pełnić obowiązki do czasu znalezienia nowego menedżera.