Cristian Chivu wybrany rumuńskim trenerem roku. Wyścig z presją w Interze – StolicaSportu.pl

Cristian Chivu doceniony w Rumunii. Nowy lider Interu uderza szczerością

News: Inter Mediolan Primavera - sylwetka rywala
Domyślna grafika
Maciek
26 grudnia 2025 17:19
3 minuty czytania

Gdy wydawało się, że jego przygoda trenerska dopiero raczkuje, Cristian Chivu już zebrał poważne laury. Nowy szkoleniowiec Interu Mediolan został wybrany rumuńskim trenerem roku 2025, a jego barwne porównanie pracy w klubie do pralki z miejsca stało się przedmiotem gorących dyskusji.

Cristian Chivu jeszcze nie tak dawno miał za sobą ledwie trzynaście spotkań Serie A jako szkoleniowiec Parmy. W czerwcu dynamicznie wrócił do życia na San Siro – tym razem już nie jako piłkarz, lecz pierwszy trener Interu Mediolan. A w grudniu przebojem zdobył kolejne wyróżnienie: tytuł rumuńskiego trenera roku 2025.

Tuż po odebraniu nagrody Chivu nie krył szczerego zaskoczenia. Podkreślał, że za sukcesem zawsze stoi zespół i wspólny wysiłek. – Wszystko zależy od grupy, od ludzi, z którymi pracujesz, od sukcesów, które osiągasz – opowiadał na łamach Gazeta Sporturilor, cytowany przez mediolańskie serwisy. Dla Chivu to jednak coś znacznie więcej niż tylko laur do gabloty.

Zaskakuje swoją szczerością, wspominając, że „gdy tylko pojawiła się szansa na powrót do Interu, nie wahał się ani chwili”. Wcześniej był już gotowy na dłuższy pobyt w Parmie i negocjował nowy kontrakt. Wszystko zmieniło się błyskawicznie, gdy Nerazzurri rozpoczęli poszukiwania następcy po odejściu Simone Inzaghiego.

Inter pod wodzą Chivu błyskawicznie wskoczył na szczyt ligowej tabeli, trzymając się na czele jeszcze na święta. Na tym jednak nie kończy się napięcie – mediolański gigant ma otwartą drogę do fazy pucharowej Ligi Mistrzów UEFA. Część ekspertów od początku sezonu podchodziła do Chivu z dystansem, choć – jak sam przyznaje – niewiele osób wierzyło, że z Parmą nawet zdoła się utrzymać w Serie A. A jednak – zrobił swoje i w Mediolanie dostał stery do jednej z największych włoskich drużyn.

Prawdopodobnie nikt nie opisałby realiów pracy we włoskim wielkim klubie lepiej niż sam Chivu:

To jest jak pralka, wciąż pracuje na najwyższych obrotach, a ty uderzasz głową o ściany na każdym kroku. Nie ma mowy o spokoju – zawsze jesteś pod presją i nie masz nawet czasu na solidny trening, bo co trzy dni jest kolejny mecz.
Cristian Chivu dla Gazeta Sporturilor [tłum. – red.]

Szkoleniowiec docenia kontakty, które przez lata zbudował w klubie – przez sześć sezonów był związany z młodzieżowym zespołem Interu, słynącym z tytułu zdobytej potrójnej korony jako piłkarz. Znając strukturę od podszewki, nie kryje, że oczekiwania wobec Interu są zawsze gigantyczne. Przyznaje wprost: „Odpowiedzialność jest ogromna, ale krytyka mnie nie przeraża. Lubię mieć wpływ, podejmować trudne decyzje – to właśnie trzyma mnie przy ziemi”.

Dodatkowo zdradza, że nawet kilkudniowe pasmo gorszych wyników potrafi natychmiast uruchomić lawinę pytań. Chociaż presja w Mediolanie jest wszechobecna, Chivu nie zamierza na nią narzekać. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że właśnie w takich warunkach „nabiera odporności i nie traci kontaktu z rzeczywistością”.

Źródła: SempreInter.com, FCInterNews

Wybrane dla Ciebie