Klopp: Jak naskoczycie na moją rodzinę - odejdę!
Juergen Klopp przywraca emocje w niemieckiej piłce – już na pierwszej konferencji po objęciu kadry postawił sprawę jasno: jeśli dziennikarze zdecydują się atakować jego rodzinę, z miejsca zrezygnuje. Taka deklaracja rozgrzała media bardziej niż sama zmiana na stanowisku selekcjonera po klęsce na mistrzostwach świata. Niemcy, prowadzeni przez Kloppa, już szykują się do pierwszego meczu z Holandią, ale atmosfera wokół drużyny stała się wyjątkowo napięta.
Juergen Klopp w piątek oficjalnie przejął stery reprezentacji Niemiec, co od razu wprowadziło niemałe poruszenie wokół kadry. Po nieudanym mundialu, gdzie Niemcy odpadli już na etapie 1/16 finału sensacyjnie ulegając Paragwajowi w rzutach karnych, rozstano się z Julianem Nagelsmannem. Teraz, po dwóch latach przerwy, Klopp wraca do pracy trenerskiej z zadaniem odbudowy zaufania kibiców.
Już na pierwszej konferencji nowy selekcjoner zdecydował się wyznaczyć twarde granice w kontaktach z mediami. Klopp podkreślił, że nie zamierza tolerować żadnych ataków na swoją rodzinę. Jeśli dziennikarze chcą go krytykować, powinni robić to otwarcie, prosto w oczy. W przypadku przekroczenia tej granicy zapowiedział natychmiastowe rozstanie z kadrą, bez żadnych roszczeń finansowych.
Nie pracuję dla siebie, robię to dla was. Podjąłem się tej pracy, chociaż widziałem, w jaki sposób traktowaliście Juliana Nagelsmanna i Thomasa Tuchela. Jeśli naskoczycie na moją rodzinę, odejdę. Jeśli uważacie, że do niczego się nie nadaję, powiedzcie mi to w twarz i też natychmiast odejdę. Nie będę nawet żądał żadnego odszkodowania.
Wypowiedź Kloppa wybrzmiała mocno, momentalnie rozgrzewając emocje po obu stronach barykady. Z jednej strony wzbudziła szacunek za szczerość i lojalność wobec bliskich, z drugiej – postawiła niemiecką prasę pod lupą i ucięła spekulacje o tradycyjnym podejściu do selekcjonera.
Pierwszy oficjalny sprawdzian czeka nowego selekcjonera już 24 września, gdy Niemcy zagrają z Holandią w spotkaniu Ligi Narodów. Można być pewnym, że zarówno piłkarskie Niemcy jak i tamtejsze media będą przyglądać się tej współpracy z ogromnym zainteresowaniem.