Martin Skrtel wrócił do gry w wieku 41 lat!
„Nie, to nie żart primaaprilisowy” – tak klub TJ SPP Velke Bierovce-Opatovce ogłosił transfer jednego z najbardziej rozpoznawalnych słowackich piłkarzy ostatnich lat. 41-letni Martin Skrtel, legenda Liverpoolu oraz wieloletni filar reprezentacji narodowej, po krótkiej przerwie znów wybiegnie na murawę – tym razem na poziomie siódmej ligi słowackiej.
Nie każdy weteran futbolowy potrafi zaskoczyć jak Martin Skrtel. Gdy wydawało się, że były gwiazdor Liverpoolu na dobre pożegnał się z boiskiem, do sieci trafiła oficjalna informacja: 41-letni defensor zasila szeregi słowackiego siódmoligowca TJ SPP Velke Bierovce-Opatovce. I choć brzmi to jak żart, klub od razu zaznaczył: „Nie, to nie żart primaaprilisowy. Nasz klub piłkarski wzmocni jeden z najbardziej odnoszących sukcesy słowackich piłkarzy” – czytamy w oficjalnym komunikacie zespołu.
Trudno znaleźć fana futbolu, który nie kojarzyłby Słowaka – przeszło sto meczów w reprezentacji i prawdziwa marka na europejskich boiskach. Lata spędzone w Liverpoolu wywindowały jego rozpoznawalność, a Skrtel poza Anglią pokazywał swój charakter także w Zenicie St. Petersburg, Fenerbahçe, Atalancie, İstanbul Başakşehir czy na finiszu kariery w Spartaku Trnawa.
Po zakończeniu zawodowej kariery Skrtel wcielił się w rolę skauta, dyrektora sportowego i tymczasowego szkoleniowca Spartaka. Jednak gdy definitywnie pożegnał się z tym klubem na początku roku, coraz częściej pojawiały się głosy namawiające go… do powrotu na murawę. W końcu uległ – i zasilił zespół rywalizujący na szczeblu siódmej ligi.
Warto podkreślić, że dla Martina Skrtela występy na niższym szczeblu to nie pierwszyzna; nie tak dawno zaliczył epizod w Hajskali Ráztočno, grając już na poziomie amatorskim. Spora grupa piłkarzy właśnie stamtąd trafiła do jego nowego klubu, co bez wątpienia mogło mieć znaczenie przy decyzji o kontynuowaniu kariery.
Nowy rozdział w lokalnej piłce, legendarny stoper, który po latach znów poczuje zapach szatni. Czas pokaże, czy Skrtel na stałe wciągnie się w futbol na tym poziomie, czy to tylko krótka przygoda przed definitywnym odwieszeniem butów na kołku.