Legia Warszawa oddala się od spadku. Papszun o kluczu do sukcesu – StolicaSportu.pl

Marek Papszun: Doping kibiców kluczem do zwycięstwa Legii nad Zagłębiem

Marek Papszun
Domyślna grafika
Eryk
18 kwietnia 2026 12:05
2 minuty czytania

Legia Warszawa po wygranej z Zagłębiem Lubin zbliżyła się do bezpiecznej strefy w PKO BP Ekstraklasie. Trener Marek Papszun wskazał na żywiołowy doping kibiców jako kluczowy czynnik, który pomógł zespołowi przełamać trudne chwile i zaprezentować najlepsze minuty rundy.

Legia Warszawa odniosła ósmą wygraną w sezonie, co pozwoliło jej odsunąć się od strefy spadkowej w PKO BP Ekstraklasie. W meczu z wiceliderem rozgrywek, Zagłębiem Lubin, stołeczny zespół pokazał charakter i zyskał cenne trzy punkty. Trener Marek Papszun podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat spotkania, podkreślając szczególną rolę kibiców.

„Bardzo ważne zwycięstwo. Gratulacje dla piłkarzy, sztabu, szatni, ale przede wszystkim dla naszych kibiców, którzy mocno nas ponieśli. Żywiołowy doping postawił nas na nogi” – mówił Papszun, przypominając jednak, że pierwsze minuty były trudne i chaotyczne, a zespół nie wszedł dobrze w mecz. „Dźwignęliśmy się z tego dość szybko. Potem mieliśmy chyba najlepsze minuty w rundzie – dobra dynamika, sytuacje, gol. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy kolejnych szans” – dodał szkoleniowiec.

W drugiej połowie Legia kontrolowała przebieg gry, choć w końcówce rywale podjęli próbę nacisku, wprowadzając aż pięć zmian. „Szkoda, że nie dobiliśmy po stałym fragmencie gry – usunęłoby to nerwowość, tak jak tydzień temu z Górnikiem Zabrze, gdzie straciliśmy gola w ostatniej akcji. Drużyna wyciągnęła dobre wnioski, ja też jako trener i cały sztab” – podsumował Papszun.

Trener zwrócił także uwagę na występ młodego Kacpra Urbańskiego. „Konferencja pomeczowa nie jest łatwym momentem, by szczegółowo oceniać indywidualne występy, takie jak Kacpra. Muszę na spokojnie obejrzeć spotkanie, przeanalizować je i wtedy wyciągnąć wnioski. Z boiska wyglądało to na dobry mecz. Szkoda, bo oddał trzy strzały i wszystkie były niecelne. Ma dobre, precyzyjne uderzenie. Widać, że bardzo chciał i wreszcie dochodził do sytuacji. Dobrze grał, trochę nas „rozbujał” pierwszą akcją, w której złamał pressing, a Mileta Rajović oddał strzał głową. Z perspektywy boiska to był jego najlepszy mecz za mojej kadencji” – ocenił.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie