Polska awansowała w rankingu UEFA!
Piłkarska Europa nabrała kolorów dla polskich kibiców dzięki niespodziewanym rozstrzygnięciom w ostatniej kolejce europejskich pucharów: Legia Warszawa rozstrzygnęła kluczowe spotkanie z Szachtarem w samej końcówce, Jagiellonia uratowała cenny punkt we Francji, a Raków dosłownie wyrwał remis w Ołomuńcu. Choć Lech rozczarował na Gibraltarze, polskie kluby wypracowały awans na 12. miejsce — tuż przed Norwegią i o krok za Grecją.
Europejskie puchary w tym tygodniu zamieszały w klasyfikacji, która decyduje o liczbie polskich klubów w kolejnych edycjach rozgrywek. Polacy wskakują na 12. miejsce w pięcioletnim rankingu UEFA i wyprzedzają Norwegię, choć był to weekend pod znakiem niebanalnych rozstrzygnięć.
Legia Warszawa znów udowodniła, że potrafi wycisnąć maksimum z nawet najtrudniejszych okoliczności. Zwycięstwo na wyjeździe ze Szachtarem Donieck, rozstrzygnięte golem w ostatniej minucie, kompletnie odmieniło nastroje wokół stołecznej drużyny. Przez większość spotkania to Ukraińcy kontrolowali przebieg gry, lecz determinacja Legii została nagrodzona – nie tylko wywalczyli cenne punkty, ale i poprawili swoje notowania w rankingu klubowym.
W tym samym czasie Jagiellonia Białystok prowadziła we Francji, lecz wymarzony triumf wymknął się tuż sprzed nosa. Remis ze Strasbourgiem także liczy się w punktacji, a Duma Podlasia powoli buduje własny współczynnik, który może być kluczowy przy rozstawieniach w kolejnych losowaniach eliminacji Ligi Mistrzów.
Raków Częstochowa, choć musiał gonić w Ołomuńcu po golu z niewielu okazji gospodarzy, wyciągnął remis na wagę złota. Najwięcej rozczarowania przyniósł jednak mecz Lecha Poznań na Gibraltarze, gdzie porażka z Lincoln Red Imps zupełnie zaprzeczyła niedawnym znakomitym występom Kolejorza. Tak czy inaczej, nawet w tej mieszanej kolejce Polska nie przepuściła okazji na awans.
Punkty trafiają do polskiego dorobku nie tylko za zwycięstwa – już remis w fazie ligowej to oczko, a w eliminacjach połowa punktu. Nasze cztery kluby zebrały w tym sezonie już 7,375 oczka na „głowę”. Wyliczenia są jasne: zwycięstwo w fazie grupowej to 2, remis – jeden, a dalej liczą się również bonusy za awanse i udział w kolejnych etapach. Wszystko to dzielone przez liczbę reprezentantów kraju w rozgrywkach.
Bieżące notowania oznaczają łącznie 38,375 punktu w pięcioletnim zestawieniu. Polacy przegonili Norwegów, którzy zdobyli mniej punktów, mimo wygranej Brann Bergen w Lidze Europy, a walka z Grekami trwa nadal – różnica to już tylko 0,737 punktu. Czechy, zajmujące 10. lokatę, są na razie poza zasięgiem. Sytuacja w tabeli wygląda następująco:
- 11. Grecja – 39,112 pkt
- 12. Polska – 38,375 pkt
- 13. Norwegia – 37,987 pkt