Lechia kontaktowała się z Feio, Piszczkiem, Kolendowiczem i Szwargą
Po spadku z ekstraklasy Lechia Gdańsk szuka trenera, który zastąpi Johna Carvera. Kontaktowała się z Goncalo Feio, który niepowodzeniem zamknął krótki rozdział w Tondeli, nie uratował jej przed spadkiem. Jak przekazał Maciej Słomiński z trojmiasto.pl, gdańszczanie kontaktowali się również z Łukaszem Piszczkiem i Robertem Kolendowiczem, ale bezskutecznie.
Jak donosi Ben Jacobs, 36-letni szkoleniowiec miał już otrzymać propozycje zarówno z Portugalii, jak i ze Skandynawii czy Polski. Sytuacja jest niezwykle ciekawa, bo przy tak szerokim wachlarzu opcji Feio może przebierać w ofertach.
Największą niespodzianką dla polskich kibiców okazały się informacje podane przez Macieja Słomińskiego z portalu trojmiasto.pl. Według jego ustaleń, Lechia Gdańsk miała nawiązać bezpośredni kontakt z Feio, rozważając jego zatrudnienie.
To nie jedyne nazwisko, które znalazło się na liście kontaktów Lechii. Dziennikarz podkreśla, że "Budowlani" rozmawiali także z Łukaszem Piszczkiem oraz Robertem Kolendowiczem. Kolendowicz póki co nie podjął decyzji, oczekując na konkretną ofertę z Ekstraklasy.
Co ciekawe, według relacji Słomińskiego, prezes Lechii Paolo Urfer miał również prowadzić rozmowy z Dawidem Szwargą. Wszystko wskazuje więc na to, że w gabinetach klubu z Gdańska trwa prawdziwa giełda nazwisk, a wybór nowego szkoleniowca może okazać się bardzo istotny dla odbudowy zespołu po trudnym sezonie.