Śląsk Wrocław jednak nie zostanie sprzedany? Nagłe zerwanie rozmów
Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że Śląsk Wrocław zostanie sprywatyzowany. Według doniesień „Wrocławskich Faktów”, na ostatniej prostej rozmowy o sprzedaży załamały się, a klub, wbrew oczekiwaniom kibiców, pozostanie pod kontrolą miasta.
Nastroje wokół Śląska Wrocław w ostatnich miesiącach są naprawdę napięte. W zeszłym sezonie drużyna sensacyjnie spadła z Ekstraklasy, co dla wielu kibiców wciąż pozostaje trudne do przełknięcia – zwłaszcza, że ledwie rok wcześniej Śląsk wywalczył wicemistrzostwo Polski. Początek sezonu w Betclic 1. Lidze pozwalał jednak wierzyć, że zespół szybko wróci do elity, a przyspieszyć ten proces miała wyczekiwana prywatyzacja.
Miasto Wrocław, nadal będące głównym właścicielem klubu, po wielu miesiącach spekulacji i negocjacji było już o krok od sprzedaży akcji. Finał rozmów z biznesmenem Mariuszem Iwańskim wydawał się blisko, a niektórzy kibice liczyli, że wszystko rozstrzygnie się jeszcze tej zimy. Tymczasem zaskakujące wieści przekazały "Wrocławskie Fakty" – negocjacje dosłownie w ostatniej chwili utknęły w martwym punkcie, co w praktyce oznacza, że Śląsk nie zmieni właściciela.
W materiale tego serwisu padły mocne słowa: „Nie ma już szans, aby w sprawie doszło do jakiegoś pozytywnego przełomu”. Czyli po całym zamieszaniu kontrola nad klubem zostaje w rękach władz samorządowych, wbrew nadziejom większości kibiców, którzy od dawna wyczekiwali prywatnego inwestora.