Złe wieści. Angel Rodado znów poza kadrą Wisły Kraków
Lider ataku Wisły Kraków, Angel Rodado, wciąż nie wrócił do gry po urazie barku z poprzedniego sezonu. Kibice liczyli na jego szybki powrót podczas letnich przygotowań, tymczasem napastnik ominął już trzy sparingi i nie wystąpi także w jubileuszowym meczu z Wrexham. Gotowość Hiszpana na start sezonu staje pod znakiem zapytania.
Angel Rodado nadal pozostaje poza kadrą meczową Wisły Kraków, choć fani klubu mocno wyczekiwali jego powrotu po urazie barku z końcówki poprzedniego sezonu. Hiszpan zakończył rozgrywki ligowe wcześniej, poświęcając się rehabilitacji, podczas gdy Wisła bez swojego lidera ofensywy przypieczętowała awans do Ekstraklasy.
Kibice zakładali, że najlepszy napastnik „Białej Gwiazdy” wybiegnie na boisko jeszcze w okresie przygotowawczym i wystąpi w meczu otwarcia nowego sezonu z GKS-em Katowice (26 lipca). Tymczasem rzeczywistość okazuje się mniej optymistyczna, bo Rodado nie pojawił się na placu gry w żadnym z dotychczasowych letnich sparingów. Nie zobaczyliśmy go ani przeciwko Bruk-Betowi Termalice w spotkaniu z 27 czerwca (przegrana 3:4), ani podczas zwycięskiego meczu z Puszczą Niepołomice (1 lipca, 4:0).
Nie inaczej było w ostatni weekend podczas sparingu z czeską Karwiną. Rodado co prawda pojawił się na stadionie, ale ubrany po cywilnemu i nie został nawet wpisany do protokołu. Jak przekazał obecny na miejscu Piotr Rzepecki na kanale Meczyki, perspektywy zdrowotne Hiszpana nie napawają optymizmem. „Rodado odpocznie również podczas jubileuszowego meczu z Wrexham z okazji 120-lecia klubu. Jego występ i gotowość na pierwszy mecz nowego sezonu są niepewne” – padło w relacji.
W tej sytuacji sztab Wisły musi nadal stawiać na alternatywę w ataku. W spotkaniach przedsezonowych błysnęli już Jordi Sanchez oraz młody Karol Tokarczyk, którzy wpisywali się na listę strzelców.