GKS Katowice wstrzymuje rozmowy o transferze Panagiotou. Problem z Omonią
To miał być transfer, który odmieni defensywę GKS Katowice, jednak władze Omonii Nikozja nie zgodziły się na odejście Nikolasa Panagiotou. „Rozmowy w jego sprawie zostały zatrzymane” – ujawnił dyrektor sportowy Dawid Dubas na Meczykach.
Jesień w wykonaniu GKS Katowice przyniosła sporo emocji. Zespół prowadzony przez Rafała Góraka w Pucharze Polski przeszedł jak burza przez kolejne szczeble – najpierw odpadała Wisła Płock, potem ŁKS Łódź, a w końcu wyeliminowana została nawet Jagiellonia Białystok. Awans do ćwierćfinału stał się faktem, a kolejny rywal to Widzew Łódź.
Na drugim froncie już tak kolorowo nie było. Po siedemnastu ligowych kolejkach GieKSa ma na koncie tylko 20 punktów, co oznaczało zimowanie w strefie spadkowej.
Kierownictwo klubu zimą nie zasypia gruszek w popiele. Szkoleniowiec może liczyć na nowe wzmocnienia, zwłaszcza w linii defensywnej. Jednym z rozważanych kandydatów był Nikolas Panagiotou, środkowy obrońca Omonii Nikozja. Grek w cypryjskiej ekipie gra od lat, a w tym sezonie wystąpił już w 22 spotkaniach.
Wszystko wskazywało na to, że GKS ma poważne zamiary i chce szybko przekuć plan transferowy w rzeczywistość. Na przeszkodzie stanęło jednak twarde stanowisko Omonii. Dyrektor sportowy GKS, Dawid Dubas, potwierdził:
Transfer Panagiotou upadł na razie przez brak zgody cypryjskiej strony, która nie chce tracić swojego podstawowego obrońcy. W Katowicach nie zamierzają jednak rezygnować z walki o silniejszy skład.