Widzew Łódź bez Lukasa Leragera. Klub potwierdza zerwanie ścięgna Achillesa – StolicaSportu.pl

Widzew potwierdza poważną kontuzję Leragera

Lukas Lerager
fot. widzew.com
Domyślna grafika
Eryk
27 kwietnia 2026 12:44
2 minuty czytania

Końcówka sezonu Ekstraklasy zapowiadała się emocjonująco dla Widzewa Łódź, ale euforia po zwycięstwie z Motorem Lublin szybko zmieniła się w niepokój. Lukas Lerager, jeden z najważniejszych graczy drużyny, opuścił boisko jeszcze przed końcowym gwizdkiem. Niestety, oficjalna diagnoza tylko potwierdziła najczarniejszy scenariusz dla sztabu oraz kibiców łodzian.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Widzew Łódź, choć wciąż walczy o spokojne utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie, musi zmierzyć się z poważnym ciosem. Po wygranym, lecz pełnym napięcia spotkaniu z Motorem Lublin nad drużyną zawisły czarne chmury. W końcowej fazie meczu murawę musiał opuścić Lukas Lerager – zawodnik, który w ostatnich tygodniach stał się jednym z filarów zespołu.

Trener Aleksandar Vuković jeszcze tuż po ostatnim gwizdku wyrażał duże obawy o stan zdrowia Duńczyka, nie kryjąc, że „Lerager w tym sezonie już nie zagra”. I faktycznie, dzień po meczu nadeszło oficjalne potwierdzenie ze strony łódzkiego klubu. Jak przekazano w komunikacie, pomocnik doznał całkowitego uszkodzenia ścięgna Achillesa. Z miejsca poddano go zabiegowi rekonstrukcji i – jak podaje Widzew – przerwa od piłki nożnej potrwa około ośmiu miesięcy. Tyle w przypadku tego typu kontuzji oznacza niemal całkowite wyłączenie z gry aż do kolejnej rundy rozgrywek.

To ogromna strata dla Widzewa, bo Lukas Lerager – choć pojawił się u czterokrotnych mistrzów Polski dopiero zimą – szybko zadomowił się w składzie. W sumie w obecnych rozgrywkach zaliczył 43 występy, z czego 11 już jako zawodnik klubu z Al. Piłsudskiego. W kibicowskiej pamięci na długo pozostanie zwłaszcza jego bramka zdobyta w 55. minucie zwycięskiego meczu z Motorem Lublin – był to jego pierwszy gol w czerwono-biało-czerwonych barwach.

Łodzianie na ostatniej prostej będą musieli poszukać nowego rozwiązania w środku pola. Sztabowi i kolegom Leragera nie pozostaje wiele czasu, by załatać lukę pozostawioną przez pomocnika, który swoją walecznością i zmysłem do gry potrafił zmienić losy spotkań. Sam piłkarz, ma już za sobą udaną operację, ale rekonwalescencja i powrót na murawę to kwestia wielu miesięcy.

Źródło: Widzew Łódź

Wybrane dla Ciebie