VAR w Polsce zmienia zasady gry. Nowe centrum testowane podczas meczu Widzewa z Legią
Rewolucja puka do drzwi Ekstraklasy: już w piątek, w trakcie meczu Widzewa Łódź z Legią Warszawa, polski VAR przejdzie pierwsze testy zupełnie nowego rozwiązania. Dotychczas sędziowie pracowali w busach jeżdżących od stadionu do stadionu. Teraz federacja zamierza postawić na stacjonarne centrum VAR, co zapowiada prawdziwy przełom.
Od czasu pojawienia się VAR w 2017 roku sędziowie analizujący powtórki korzystali ze specjalnie wyposażonych busów. Te pojazdy każdego tygodnia przemierzały Polskę, by obsługiwać rozgrywane mecze. Rzeczywiście, nie było to rozwiązanie najwygodniejsze ani najbardziej efektywne.
Teraz PZPN szykuje prawdziwą nowość – zamierza pójść śladem innych dużych federacji i otworzyć stacjonarne centrum VAR. Plany są szeroko zakrojone: w siedzibie federacji powstać ma aż dziewięć nowoczesnych kabin dla arbitrów, gotowych na obsługę równolegle kilku spotkań. Oficjalne otwarcie zaplanowano na czerwiec.
Obecnie trwają ostatnie przygotowania przed wprowadzeniem centrum do stałego użytku. Jak zapowiedział Łukasz Wachowski w rozmowie z Piłką Nożną, już w piątek przeprowadzone zostaną kluczowe testy technologiczne. – 1 maja podczas meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź tradycyjnie pracować będzie wóz VAR, z którym komunikować się będzie sędzia spotkania, natomiast po raz pierwszy odbędą się też testy połączenia światłowodowego pomiędzy stadionem a centrum VAR w siedzibie federacji. Przy czym sędzia obsługujący VAR w siedzibie federacji nie będzie miał połączenia z arbitrem pracującym na boisku. Podobnie będzie także podczas finału Pucharu Polski – ujawnił przedstawiciel federacji.
W praktyce oznacza to, że sędziowie z centrali będą testować pracę zdalną, ale jeszcze bez realnej ingerencji w mecz. To rozwiązanie na stałe ma wejść do użycia już latem, co uczyni polski system VAR bardziej nowoczesnym i bliższym europejskim standardom. Dla Ekstraklasy to duży skok technologiczny – obecnie wideoweryfikacja działa przy wszystkich meczach Ekstraklasy i Betclic 1 Ligi, ale wciąż opiera się na logistyce busów.