Trener Feio zaatakowany przez radnego po meczu Radomiaka. Policja wkroczyła do akcji
Sceny nie z tej ziemi rozegrały się tuż po ostatnim gwizdku starcia Radomiaka Radom z GKS-em Katowice. Okazało się, że Goncalo Feio został uderzony przez wpływowego radnego, co wywołało burzę w klubie i błyskawiczną interwencję policji. Szkoleniowiec domaga się rozwiązania kontraktu, a w całej sprawie na jaw wychodzą kolejne szokujące szczegóły.
Sytuacja w Radomiaku Radom wybuchła z siłą, której mało kto się spodziewał. Wszystko zaczęło się tuż po meczu z GKS Katowice, kiedy to Goncalo Feio znalazł się w centrum zamieszania. Trener, rozgoryczony fatalnym stanem murawy na stadionie, miał wdawać się w ostrą wymianę zdań z jednym z lokalnych decydentów. Nieoczekiwanie doszło do rękoczynów – jak ujawnia serwis Weszło, szkoleniowiec Radomiaka został brutalnie uderzony.
Za całym zajściem stać miał Dariusz Wójcik, dobrze znany lokalny polityk i były członek partii Prawo i Sprawiedliwość. Wójcik od lat zasiada w radzie miasta Radom, a jego obecność w klubowych kuluarach nikogo nie dziwiła. Tym razem jednak doszło do przekroczenia wszelkich granic – Wójcik, według relacji świadków, miał fizycznie zaatakować i uderzyć Portugalczyka. Chwilę później na miejsce wezwano policję, która zaczęła przesłuchiwać obie strony i świadków.
Goncalo Feio w efekcie całego zdarzenia trafił do szpitala na badania. Trener nie ukrywał oburzenia i – jak zdradza portal Przegląd Sportowy Onet – domaga się natychmiastowego rozwiązania kontraktu z klubem. W Radomiu zawrzało, bo cała sytuacja wykracza poza zwykłe sportowe niesnaski, wywołując ostry kryzys wizerunkowy.
Radomiak po tej głośnej aferze pozostaje w środku stawki Ekstraklasy – po 24. kolejkach ma 32 punkty i zajmuje 10. miejsce. Tak czy inaczej, w klubie na pewno nie brakuje teraz nerwów – przewaga nad strefą spadkową to zaledwie pięć oczek i tyle samo do upragnionego TOP4, dającego grę w europejskich pucharach. Najbliższy tydzień upłynie pod znakiem dużych emocji, bo drużyna Feio zmierzy się przy własnej publiczności z Legią Warszawa.