Skandal w Akademii Lecha. Trwa śledztwo
Szokujące doniesienia wyszły na jaw po meczu juniorów Lecha Poznań z Miedzią Legnica. Jeden z zawodników zauważył niepokojące zachowanie szkoleniowca w szatni. Sprawa natychmiast trafiła do wewnętrznego postępowania, a następnie na policję. Dyrekcja Akademii niezwłocznie odprawiła podejrzanego i przekazała organy ścigania dowody. Wśród zabezpieczonych materiałów znajdują się urządzenia mogące potwierdzać skalę procederu, którego ofiarami mogli paść także młodsi piłkarze. Policja potwierdziła analizę sprawy pod kątem art. 191a Kodeksu Karnego, a klub spotka się z rodzicami poszkodowanych.
Sytuacja w Akademii Lecha Poznań nabrała poważnego charakteru po meczu z Miedzią Legnica, rozegranym 19 kwietnia. Jeden z młodych zawodników zauważył, że członek sztabu szkoleniowego korzysta z telefonu w szatni podczas, gdy piłkarze się rozbierali i brali prysznic. Reakcja klubu była natychmiastowa – jeszcze tego samego dnia wszczęto wewnętrzne postępowanie wyjaśniające w zgodzie z procedurami obowiązującymi w takich przypadkach.
Już w środę dyrekcja Akademii poinformowała o sprawie Komisariat Policji we Wronkach. Zatrudniona osoba została błyskawicznie odsunięta od obowiązków, a dzień później, 23 kwietnia, doszło do zatrzymania podejrzanego przez policję. Klub rozwiązał z nim umowę ze skutkiem natychmiastowym z powodu całkowitej utraty zaufania. Organy ścigania podjęły czynności, zabezpieczając telefon, komputer oraz inne nośniki danych.
Według ustaleń, niepokojący proceder mógł trwać nie tylko w jednej drużynie – materiały mogą dotyczyć także piłkarzy z zespołów rezerw i młodszych grup Akademii. Co więcej, pojawiają się informacje, że zarejestrowane materiały mogły być przekazywane osobom spoza klubu.
Bezpieczeństwo i dobro naszych zawodników są dla nas absolutnym priorytetem. Nie ma i nie będzie naszej zgody na jakiekolwiek zachowania naruszające ich prywatność, godność czy poczucie bezpieczeństwa, a wszelkie przesłanki nieprawidłowości są traktowane przez nas z najwyższą powagą. Po uzyskaniu pierwszych sygnałów o zachowaniu naruszającym prywatność zawodników dyrekcja Akademii natychmiast podjęła szereg działań zgodnych z obowiązującymi procedurami. Osoba, której sprawa dotyczy, została natychmiast odsunięta od wszelkich obowiązków, a następnie rozwiązano z nią współpracę. Sprawa została również niezwłocznie przekazana odpowiednim organom, które prowadzą obecnie postępowanie wyjaśniające
Policja z Szamotuł przekazała, że przejęła do badań telefon oraz komputer pracownika Akademii. W zgłoszeniu znajdowały się podejrzenia, iż niedawno zatrudniony trener mógł fotografować nagie osoby bez ich wiedzy i zgody. Sprawa znajduje się obecnie na wstępnym etapie. Funkcjonariusze analizują materiał pod kątem złamania art. 191a Kodeksu Karnego, dotyczącego utrwalania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody. Na tym etapie nie doszło jeszcze do dalszych zatrzymań.
Do wyjaśnienia sprawy zaangażowane są jednocześnie policja oraz klub. Władze Lecha Poznań organizują spotkania z rodzicami poszkodowanych zawodników, by omówić sytuację i zapewnić wsparcie młodym piłkarzom.