Mrozek wróci do bramki Lecha na mecz z Legią
Lech Poznań może liczyć na powrót swojego podstawowego bramkarza przed bardzo ważnym meczem z Legią Warszawa. Bartosz Mrozek, który nie wystąpił w ostatnim ligowym spotkaniu z powodu nietypowego urazu, jest gotów znów bronić dostępu do bramki. Dodatkowo wśród powołanych może pojawić się długo nieobecny Radosław Murawski, jednak Niels Frederiksen będzie musiał poradzić sobie bez Mateusza Skrzypczaka, który może nie zagrać do końca sezonu.
Lech Poznań szykuje się do niedzielnego hitu PKO BP Ekstraklasy, w którym zmierzy się z Legią Warszawa. W najważniejszym meczu tej kolejki szkoleniowiec Niels Frederiksen prawdopodobnie będzie mógł ponownie postawić na swojego podstawowego golkipera.
Bartosz Mrozek opuścił ostatnie ligowe spotkanie po tym, jak został pogryziony przez psa. W starciu z Piastem Gliwice bramki „Kolejorza” strzegł Plamen Andrejew, który zaliczył debiut na poziomie Ekstraklasy. Bułgar musiał jednak walczyć z silnym skurczem w końcówce meczu, przez co nie mógł normalnie grać.
Dobre wiadomości płyną jednak z Poznania: według informacji przekazanych przez Meczyki.pl, Mrozek w poniedziałek trenował indywidualnie. We wtorek miał już dołączyć do zajęć z resztą zespołu, co otwiera mu drogę do gry w prestiżowym spotkaniu z Legią.
Trener Frederiksen może również odzyskać po długiej przerwie Radosława Murawskiego. Pomocnik długo leczył uraz, a jego powrót do kadry meczowej jest coraz bardziej realny, choć ostateczna decyzja ma zapaść tuż przed pojedynkiem.
Z kolei z gry na najbliższe tygodnie wypadł Mateusz Skrzypczak. Obrońca Lecha doznał kontuzji, która może wykluczyć go nawet do końca sezonu. Sztab szkoleniowy będzie musiał więc szukać alternatyw w defensywie podczas najbliższych meczów.