Marco Burch szczerze o nieudanym okresie w Legii Warszawa. Szwajcar ujawnia powody
Gdy w 2023 roku Marco Burch trafił do Legii Warszawa, oczekiwania wobec niego były naprawdę wysokie. Jednak na Łazienkowskiej nie wszystko ułożyło się po myśli Szwajcara, który dziś wprost przyznaje, że wyzwanie związane z przeprowadzką do Warszawy przerosło jego oczekiwania. „Różnica w stosunku do Szwajcarii była ogromna… Legia to wielki klub” – wyznał piłkarz w rozmowie z Luzerner Zeitung. Wygląda na to, że kluczowe okazało się tutaj nie tylko boiskowe przygotowanie, ale i presja, z jaką przyszło się zderzyć młodemu defensorowi po opuszczeniu rodzinnej ligi.
Legia Warszawa zimą rozstała się z Marco Burchem. Szwajcarski obrońca dziś wraca do wspomnień z okresu pobytu na Łazienkowskiej i otwarcie mówi o powodach, przez które transfer do polskiego giganta zakończył się rozczarowaniem.
W 2023 roku, gdy Marco Burch zasilał szeregi Legii, w Warszawie nikt nie krył entuzjazmu. Wcześniej Szwajcar solidnie prezentował się w rodzimej ekstraklasie, więc kibice i działacze spodziewali się, że będzie naturalnym wzmocnieniem defensywy.
Rzeczywistość szybko okazała się jednak znacznie mniej kolorowa. Burch przez długi czas walczył o miejsce w podstawowym składzie, lecz kolejne szanse nie przynosiły oczekiwanego efektu. Defensor grał poniżej oczekiwań – broniąc barw Legii nie zdołał przekonać do siebie sztabu szkoleniowego.
Dopiero wypożyczenie do Radomiaka Radom odmieniło nieco jego pozycję. Na Mazowszu Burch wreszcie dostał więcej minut, a dobre występy podbudowały jego notowania. Na tym etapie wydawało się, że w stolicy jeszcze mogą z niego wykrzesać potencjał.
Jednak droga do powrotu na Legię została zamknięta. Urodzony w Sarnen obrońca ostatecznie zimą zasilił Servette FC. W nowym klubie radzi sobie już zdecydowanie lepiej, a dziś Szwajcar wraca wspomnieniami do czasu spędzonego w Polsce i zdradza powody, przez które nie przebił się w Warszawie.
Powrót do Szwajcarii? Naprawdę mi się tu podoba, bo Servette to dla mnie bardzo dobre rozwiązanie. W Polsce natomiast nie dostałem prawdziwej szansy. Na początku różnica w stosunku do Szwajcarii była ogromna. Również ze sportowego punktu widzenia: przeskok z Lucerny był zbyt duży; Legia to ogromny klub.