Luka Elsner nie jest już trenerem Cracovii
Jeszcze kilka miesięcy temu na ulicy Kałuży panował entuzjazm, bo do Cracovii trafił szkoleniowiec z międzynarodowym doświadczeniem. Po serii rozczarowań i dotkliwej klęsce z Rakowem (1:4) ochota do świętowania wyparowała – Luka Elsner na dłużej już w Krakowie nie zostanie. Klub rozstał się ze Słoweńcem za porozumieniem stron, kończąc epizod pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Cracovia oficjalnie pożegnała się z Luką Elsnerem po niedzielnej porażce z Rakowem Częstochowa 1:4. Słoweniec prowadził "Pasy" od początku sezonu, a jego CV – wzbogacone o doświadczenie z ligi belgijskiej i francuskiej – wzbudzało w Krakowie niemałe oczekiwania.
Początek współpracy był obiecujący. Drużyna grała z polotem, a sam Elsner miał wprowadzić nową jakość na ławce trenerskiej w Ekstraklasie. Jednak entuzjazm stopniał szybciej, niż zakładano. Od połowy października – dokładnie od wygranej z Rakowem 18 października – Cracovia wygrała zaledwie trzy mecze, a kryzys się pogłębiał.
Jak zauważa SportoweFakty, parę tygodni temu Elsner sam postanowił zareagować i złożył rezygnację. Klub jednak tę próbę ostudził, prosząc trenera, by nie rezygnował i podjął walkę o lepsze wyniki. Elsner przyznał wówczas, że "w trakcie rozmowy zaoferowałem swoją rezygnację, oczywiście bez żadnego odszkodowania. Po chwili namysłu klub poprosił mnie o kontynuowanie misji. Zaakceptowałem to. Jestem w pełni zmotywowany do dalszej pracy".
Ostatecznie po dramatycznej klęsce z Rakowem nie było już ratunku dla układu na linii klub – trener. Kontrakt, który miał obowiązywać do końca sezonu 2026/27, został rozwiązany za porozumieniem stron.
Bilans pracy Słoweńca to 10 zwycięstw, 10 remisów i 14 porażek. Jeśli spojrzeć na liczby – daje to średnio 1,29 punktu na mecz, choć oczywiście mecze pucharowe (gdzie punktów się nie przyznaje) również wliczono do tej statystyki. Dla kibiców Cracovii to koniec jednego z najgłośniejszych trenerskich eksperymentów ostatnich lat.