Lech – Legia: przetasowania kontraktowe i kulisy negocjacji przed meczem sezonu – StolicaSportu.pl

Lech kontra Legia. Wiele kończących się kontraktów. Elitim zostanie?

Legia Warszawa - Lech Poznań 0:1 Daniel Hakans Juergen Elitim
fot. Łukasz Wiśniewski
Domyślna grafika
Eryk
26 kwietnia 2026 15:15
4 minuty czytania

Starcie Lecha z Legią elektryzuje kibiców nie tylko z powodu walki o punkty – za kulisami toczą się rozmowy, które mogą odmienić losy kluczowych piłkarzy obu ekip. Wreszcie ruszyła sprawa przedłużenia kontraktu Juergena Elitima – a lista zawodników z niepewną przyszłością jest dłuższa, niż można sądzić. Niedzielny mecz to nie tylko bitwa o prestiż, ale i o kontrakty na przyszły sezon.

Niedzielne starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa rozpala emocje kibiców w całym kraju. Liczy się nie tylko korekta tabeli, ale i losy wielu piłkarzy – zwłaszcza że dla części z nich ten mecz może okazać się jednym z ostatnich w barwach swoich klubów. Właśnie ruszyły rozmowy o przyszłości Juergena Elitima.

Obecnie Lech gra o mistrzostwo, Legia zamiast walki o tytuł, musi myśleć o utrzymaniu. To sprawia, że atmosfera wokół zespołu staje się gorąca, a hitowe spotkanie może zadecydować o dalszych losach kilku zawodników. Właśnie w Legii kończy się najwięcej umów i wypożyczeń.

Juergen Elitim to przykład zawodnika, którego forma mocno falowała przez miesiące – od kluczowego piłkarza, przez kontuzje, aż po powrót na właściwe tory. Ostatnio jednak notuje wzlot, co daje impuls klubowi. „Legia wróciła do rozmów z Elitimem o przedłużeniu kontraktu, a spotkania z jego przedstawicielami planowane są już na przyszły tydzień – wynika z kuluarowych ustaleń”. W międzyczasie o Kolumbijczyka pytają również kluby z MLS.

Niepewna pozostaje przyszłość Jeana-Pierra Nsame. Kameruński napastnik był blisko dłuższego kontraktu, a klub chwalił jego walkę o powrót po poważnym urazie. Mimo to, ostatnie tygodnie przyniosły niespodziankę – trener Marek Papszun chętniej stawia na duet Rajović-Adamski, przez co Nsame może odejść.

W podobnej sytuacji jest Patryk Kun, zaufany żołnierz Papszuna – jego przedłużenie nikt by się raczej nie zdziwił. Natomiast Kacper Tobiasz wkrótce może odejść za darmo, interesował się nim Samsunspor. Z kolei Radovan Pankov i Rafał Augustyniak, których forma ostatnio się poprawiła, otrzymują pierwsze sygnały o potencjalnych nowych umowach – choć Serb rozważa też inne kierunki.

U Bartosza Kapustki kontuzje sprawiły, że żadna decyzja jeszcze nie zapadła – zarówno on, jak i klub trzymają karty przy orderach. Artur Jędrzejczyk z kolei, będący już weteranem, raczej nie liczy na kolejne lata w składzie.

U poznaniaków przypadków wątpliwych jest mniej, lecz i tutaj nie brakuje niewiadomych. Ali Gholizadeh, ostatnio kluczowy element układanki Frederiksena, otrzymuje oferty z klubów arabskich. Sam powrót do Iranu wydaje się jednak mało prawdopodobny przez napiętą sytuację w regionie.

Luis Palma miał świetny start w Polsce, potem popadł w ligową szarzyznę, ale ostatni okres należy do niego: 27 meczów, 6 goli i 5 asyst. Problemem jest jednak wysoka klauzula wykupu – aż 4 mln euro. Lech, jak się słyszy, raczej nie zamierza z niej korzystać.

Pewniakiem do podpisania nowego kontraktu wydaje się być Antonio Milić, solidny punkt defensywy od kilku sezonów. Timothy Ouma natomiast wróci do Slavii Praga, bo Lech nie przewidział możliwości wykupu, a Czechom zależy na wyższej kwocie.

Z urazami zmagał się Radosław Murawski – w gabinetach coraz głośniej mówi się o konieczności sprowadzenia nowego defensywnego pomocnika, także z powodu Oumy i problemów zdrowotnych "Murasia".

Taofeek Ismaheel, obecnie wypożyczony z Górnika Zabrze, też za chwilę stanie na rozstaju dróg. Umowa wypożyczenia zawiera opcję wykupu za 1,2 mln euro i Górnik najchętniej zainkasowałby gotówkę. Teraz piłka jest po stronie Lecha.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie