Jagiellonia walczy o nowy kontrakt dla Pululu. Klub złożył nową ofertę
Nie tylko przedłużenie umowy trenera Adriana Siemieńca elektryzuje kibiców Jagiellonii Białystok. Klub właśnie ponownie zawalczył o pozostanie Afimico Pululu. Według najnowszych informacji, do napastnika trafiła kolejna oferta kontraktu – tym razem do lata 2029 roku. O szczegółach negocjacji mówi się coraz głośniej w Białymstoku.
Jagiellonia Białystok dosłownie chwilę temu ogłosiła, że Adrian Siemieniec podpisał nową umowę, która ma obowiązywać aż do 2027 roku. To dość zaskakujący ruch, bo jeszcze kilka tygodni temu szkoleniowiec był łączony z przeprowadzką do Lecha Poznań czy zagranicznych klubów.
Kontrakt, o którym informowano w ostatnich dniach, nie jest efektem automatycznej klauzuli, lecz samodzielnie wypracowanym, nowym porozumieniem. Wprawdzie nie daje stuprocentowej pewności, że Siemieniec rzeczywiście zostanie w Białymstoku do końca umowy, ale bez wątpienia poprawia pozycję negocjacyjną klubu wobec innych chętnych.
Na tym nie kończą się jednak istotne nowości. Według informacji, które dotarły do goal.pl, Jagiellonia właśnie ponowiła walkę o Afimico Pululu. Napastnik z Demokratycznej Republiki Konga jeszcze tego lata mógłby odejść za darmo, bo jego obecny kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu.
Białostoczanie nie zamierzają czekać z założonymi rękami – złożono już drugą ofertę przedłużenia umowy. Najnowsza propozycja zakłada pozostanie Pululu aż do lata 2029 roku. To jasny sygnał, że klubowi bardzo zależy na zatrzymaniu zawodnika, który w ostatnich miesiącach coraz częściej pojawia się w podstawowym składzie.
Względem Pululu pojawiło się już wcześniej zainteresowanie ze strony kilku zespołów, więc ruch ze strony Jagiellonii może być próbą podjęcia ostatniej, zdecydowanej próby zatrzymania atakującego w Białymstoku.
W Białymstoku coraz głośniej przebijają się echa negocjacji kontraktowych. Sam klub wypracował mechanizmy, które dają większą stabilizację kadrową na przyszły sezon – szczególnie w kontekście sezonu 2026/27, gdzie o napastnika i trenera powinni być spokojniejsi.