Cracovia strzelała, Wisła wygrała!
Już w pierwszych minutach drugiej połowy meczu Cracovii z Wisłą Płock emocje sięgnęły zenitu. Obie defensywy chwilami działały na granicy absurdu, co skrzętnie wykorzystali napastnicy. Wisła ostatecznie przerwała fatalną serię w Ekstraklasie, wygrywając 2:1 na wyjeździe. Spotkanie dostarczyło zaskakująco wielu nerwów, a losy meczu ważyły się niemal do ostatniego gwizdka.
Spotkanie rozpoczęło się dość spokojnie. W 20. minucie piłkarze z Płocka mieli okazję na gola, ale Marcin Kamiński trafił prosto w bramkarza Cracovii. Sebastian Madejski w tej sytuacji popisał się świetną interwencją, ratując gospodarzy przed stratą bramki. Na dobitkę czekał już wracający po przerwie kapitan Wisły, Łukasz Sekulski.
Do przerwy nie działo się zbyt wiele. Oba zespoły miały pojedyncze okazje, ale klarownych strzałów brakowało. Wynik bezbramkowy do szatni oddawał przebieg rywalizacji.
Od początku drugiej połowy tempo wzrosło. Już w 51. minucie Bosko Sutalo pechowo skierował piłkę do własnej siatki po wstrzeleniu Quentina Lecoeche. Defensywa Cracovii kompletnie się pogubiła, a Wisła szybko wyszła na prowadzenie. Jednak przewaga nie trwała długo – po 8 minutach gospodarze doprowadzili do remisu. Tym razem to defensywa Wisły fatalnie się ustawiła, co bez wahania wykorzystał Ajdin Hasić, trafiając do bramki po płaskim dograniu z bocznego sektora.
Druga połowa nie zwalniała tempa, a w 69. minucie kolejną bramkę zdobyła Wisła. Deni Jurić znalazł się w polu karnym i po niezdecydowaniu Oskara Wójcika oraz Madejskiego skutecznie dobił piłkę do siatki, wyprowadzając Wisłę na prowadzenie 2:1. Goście w końcówce skupili się na obronie, odpierając coraz odważniejsze ataki Cracovii.
Cracovia – Wisła Płock 1:2 (0:0)
0:1 Bosko Sutalo51-sam.
1:1 Ajdin Hasić 59'
1:2 Deni Jurić 69'