Bartłomiej Pawłowski żegna się z Widzewem Łódź
„Jestem wdzięczny za każdą z tych chwil” – tymi słowami Bartłomiej Pawłowski pożegnał się z Widzewem Łódź. Kapitan i jeden z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy zespołu kończy swoją przygodę w klubie po 4,5 roku pełnym emocji, sukcesów i trudnych chwil. 33-letni zawodnik podziękował trenerom, kolegom oraz kibicom, wspominając najważniejsze momenty i nie kryjąc wzruszenia z powodu rozstania.
Bartłomiej Pawłowski oficjalnie kończy swoją przygodę z Widzewem Łódź. 33-letni piłkarz poinformował, że jego kontrakt obowiązuje jedynie do końca czerwca i nie zostanie przedłużony. Tym samym zamyka się ważny rozdział w historii zarówno zawodnika, jak i łódzkiego klubu.
Doświadczony napastnik wrócił do Widzewa na początku 2022 roku, wcześniej grał w tej drużynie jeszcze w sezonach 2013-2014. W zakończonym niedawno sezonie wystąpił w 19 spotkaniach i strzelił jednego gola. Jednak w ostatnich miesiącach coraz rzadziej pojawiał się na boisku, co było następstwem licznych transferów przeprowadzonych przez klub.
Sam zawodnik przyznaje, że przeżył z Widzewem niepowtarzalny czas. W emocjonalnym wpisie podkreślił, że był świadkiem awansu do Ekstraklasy, trudnej walki o utrzymanie, a także niezapomnianych zwycięstw i chwil, które zapadną w pamięć kibiców na długo.
„Przez ostatnie 4,5 roku przeżyliśmy niemal wszystko. Awans do Ekstraklasy. Walkę o utrzymanie. Wielkie zwycięstwa. Trudne momenty. Mecze, które na zawsze zostaną w pamięci. Gole w derbach. Bramki przeciwko Legii. Wieczory, podczas których cały stadion skandował moje nazwisko. Chwile, których nie da się kupić ani zaplanować. Jestem wdzięczny za każdą z nich”
W dalszej części pożegnania Pawłowski podziękował trenerom, prezesom oraz rodzinie, a także kolegom, z którymi – jak napisał – wspólnie pisał historię Widzewa. Odniósł się również do zmian, które przyszły wraz z upływem czasu i koniecznością pogodzenia się z zakończeniem pewnego etapu kariery.
Pawłowski wyraził wdzięczność kibicom za wsparcie, doceniając każdy gest dopingu, rozmowę i współtworzenie atmosfery na stadionie. „Wierzę, że przed Widzewem jeszcze wiele pięknych chwil. Bo piłkarzem Widzewa przestaje się być w protokole meczowym. W sercu nie przestaje się nim być nigdy” – podsumował piłkarz w swoim pożegnalnym wpisie.