Antonio Milić nie zagra już w tym sezonie. Lech Poznań traci filar obrony
Sytuacja w szeregach Lecha Poznań komplikuje się tuż przed finiszem sezonu. Chorwacki stoper, Antonio Milić, doznał poważnej kontuzji w meczu z Arką Gdynia i nie pomoże drużynie w decydujących starciach o tytuł. Poznański zespół, choć nadal lideruje w tabeli, stoi teraz przed sporym wyzwaniem, szukając alternatyw w defensywie. Dodatkowo brak Gholizadeha i wykluczenie Gumnego z nadchodzącego spotkania mocno ograniczają pole manewru trenera Nielsa Frederiksena.
Lech Poznań szykuje się do ostatnich dwóch spotkań sezonu, ale zamiast skupiać się wyłącznie na świętowaniu możliwego mistrzostwa, musi rozwiązać poważny problem w defensywie. Antonio Milić, do tej pory filar poznańskiej linii obrony, doznał urazu mięśnia przywodziciela podczas meczu z Arką Gdynia. Klub oficjalnie potwierdził, że Chorwat nie pojawi się już na boisku w tym sezonie.
Na finiszu rozgrywek Kolejorz zmierzy się najpierw z Radomiakiem Radom, a tydzień później zakończy ligę meczem przeciwko Wiśle Płock. W obu spotkaniach zabraknie Milicia, a przerwa od gry potrwa od czterech do sześciu tygodni. W komunikacie klub przekazał wyrazy wsparcia dla zawodnika: – Antonio Milić nie zagra w dwóch ostatnich meczach tego sezonu. Obrońca Kolejorza podczas spotkania z Arką Gdynia uszkodził mięsień przywodziciela, a jego przerwa od gry potrwa od 4 do 6 tygodni. Toni, dużo zdrowia!
To nie jedyne osłabienie w drużynie Nielsa Frederiksena. Poza Miliciem, poważny uraz kolana wyeliminował z gry Aliego Gholizadeha. Irański skrzydłowy, jeden z cenniejszych graczy drugiej linii, również nie zobaczymy już na murawie w tym sezonie.
Braki kadrowe stawiają trenera w sytuacji, w której musi sięgnąć po mniej doświadczonych zawodników. Do dyspozycji pozostają Mateusz Skrzypczak, Wojciech Mońka i Hubert Janyszka. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Robert Gumny nie wystąpi przeciwko Radomiakowi z powodu nadmiaru żółtych kartek.
Tylko w tym sezonie Ekstraklasy Antonio Milić zagrał w 35 meczach, strzelił dwie bramki i zanotował trzy asysty. Jego umowa z klubem wygasa z końcem czerwca, więc kontuzja komplikuje nie tylko walkę o tytuł, ale również może odbić się na przyszłości samego obrońcy.