Afimico Pululu o przyszłości w Jagiellonii
„Nie myślę o mojej przyszłości. Skupiam się wyłącznie na najbliższych pięciu meczach” – zapewnił Afimico Pululu na konferencji prasowej przed kluczowym spotkaniem Jagiellonii Białystok z Górnikiem Zabrze. 27-letni napastnik, który błyskawicznie stał się filarem zespołu trenera Adriana Siemieńca, nie ukrywa, że zainteresowanie jego osobą wykracza poza granice Ekstraklasy, lecz na razie całą uwagę poświęca końcówce sezonu.
Afimico Pululu pojawił się przed mediami tuż przed meczem Jagiellonii Białystok z Górnikiem Zabrze, a pytania o jego przyszłość były niemal nieuniknione. 27-letni atakujący, który w poprzednim okienku trafił do klubu z Podlasia w ramach wolnego transferu, nie chciał zdradzać żadnych konkretów na temat kolejnych kroków w swojej karierze.
Kibice Jagiellonii mogą mówić o szczęściu – zaraz po transferze Pululu wszedł do drużyny Adriana Siemieńca bez najmniejszych kłopotów, a jego wpływ był widoczny niemal z marszu. Szybko został jednym z filarów ofensywy i mocno przyczynił się do niezwykle udanego sezonu białostoczan.
Obecnie napastnik, wychowanek FC Basel, ma na koncie aż 17 bramek i 8 asyst w 42 oficjalnych występach. Biorąc pod uwagę, że Jagiellonia ma szansę na kolejny tytuł mistrza Polski, nie dziwi, że jego akcje na rynku transferowym szybują, a nazwisko przewija się regularnie w spekulacjach.
Prasa wymienia potencjalnych chętnych z Turcji, Serbii czy Czech – wśród zainteresowanych klubów pojawiły się Kocaelispor, Crvena zvezda, Sparta Praga oraz Beşiktaş. Z drugiej strony nie jest wykluczone, że Pululu zdecyduje się na pozostanie w Białymstoku, bo klub deklaruje chęć przedłużenia z nim kontraktu.
Podczas spotkania z dziennikarzami Afimico Pululu wyraźnie zaakcentował, jak ważne są dla niego ostatnie mecze obecnego sezonu:
Nie myślę o mojej przyszłości. Skupiam się wyłącznie na najbliższych pięciu meczach. Moją przyszłość oddaję w ręce Boga. Jeśli poczuję, że naszedł właściwy moment, to podejmę decyzję i o tym powiem. Teraz w pełni koncentruję się na grze dla Jagiellonii
Na razie żadne negocjacje nie zostały rozstrzygnięte, a sam piłkarz odsuwa myśli o zmianach na bok, by dać z siebie wszystko dla Jagiellonii w decydujących momentach Ekstraklasy. Fani zarówno w Białymstoku, jak i za granicą, wstrzymują oddech czekając, czy po sezonie klub utrzyma swojego najskuteczniejszego strzelca czy jednak przyjdzie im przygotować się na pożegnanie.