Benitez otwarcie o walce z uzależnieniem. "Siedem miesięcy myślałem o samobójstwie"
„Siedem miesięcy codziennie myślałem o samobójstwie” – wyznaje Dani Benitez, niegdyś największa nadzieja Granady. Jego upadek rozpoczął się od przypadkowego sięgnięcia po kokainę, a skończył na wielomiesięcznym dryfowaniu w uzależnieniu i poważnych konsekwencjach sportowych. Dziś szczerze opowiada o swoim błędzie, życiu na nowo i próbie ostrzeżenia innych przed tragicznym losem.
Jeszcze dekadę temu Dani Benitez był stawiany jako jedna z najciekawszych postaci młodego hiszpańskiego futbolu. Kibice Granady pokładali w nim ogromne nadzieje, jednak nieoczekiwanie dla wszystkich nawet największy talent nie uchronił go przed autodestrukcją.
Punktem zwrotnym w karierze Beniteza okazał się kontrolny test na obecność niedozwolonych substancji po jednym z meczów. Wynik był jednoznaczny – kokaina. Kilka lat po tamtych wydarzeniach, w dokumencie Movistar „Zgubiony sen”, były pomocnik postanowił opowiedzieć o kulisach swojego upadku.
Były piłkarz przyznaje wprost, że „wszystko, czego dotknął, niszczył”. Z uzależnieniem przyszła utrata kontaktu z własnymi dziećmi i miesiące spędzone na ciągłym balowaniu. „Wpadłem w ciąg – narkotyki, alkohol, imprezy... Siedem miesięcy myślałem o samobójstwie każdego dnia” – wyznaje Benitez.
Jego łamanie zasad zaczęło się niepozornie. Przypadkowo – jak wspomina – w trakcie jednej z domowych imprez po prostu „spróbował kreski”. Następnego dnia, mimo kaca i nieprzespanej nocy, próbował dotrzeć na trening. „Był ktoś, kto powiedział: 'Powąchaj kreskę i od razu się rozbudzisz'. I zrobiłem to. To był największy błąd, jaki popełniłem w życiu i będę go dźwigał już na zawsze” – relacjonuje były gracz Granady.
Kolejna sytuacja, która go dobiła, wydarzyła się po meczu z Betisem. Gdy został wyrzucony z boiska, podszedł do niego klubowy lekarz i oznajmił, że czeka go badanie antydopingowe. Benitez nie krył przerażenia, wręcz zapytał: „Czy pan sobie żartuje?”. Szybko przypomniał sobie o weekendowych ekscesach i – jak przyznaje – „usłyszał tylko: 'Módl się, ile możesz'”. Test wykazał obecność kokainy i to zakończyło piłkarską karierę Hiszpana w Granadzie.
„Teraz pracuję cały dzień. Nie potrzebuję luksusów. Żyję z minimalnym zasobem. Moje życie było jednym ciągłym chaosem. Dzisiejszy ja nie chciałby mieć nic wspólnego z Danim z przeszłości. Nawet nie próbowałbym udzielać rad komuś, kto i tak ich nie posłucha”