Korea Południowa odwraca losy meczu z Czechami
Zacięty mecz w mistrzostwach świata: Korea Południowa pokonała Czechów 2:1 po emocjonującej końcówce. Heung-min Son i spółka najpierw musieli gonić wynik po trafieniu Ladislava Krejciego, ale ostatnie minuty należały już do zawodników z Azji. Zespół Korei wykorzystał dogodne okazje, a decydującego gola w 80. minucie wpakował Hyeon-gyu Oh. Czesi walczyli o remis niemal do samego końca, jednak musieli uznać wyższość rywali.
Korea Południowa w drugim spotkaniu grupy A podczas mistrzostw świata wygrała 2:1 z Czechami, mimo początkowej straty i konieczności odrabiania wyniku w drugiej połowie. Kibice nie mogli narzekać na nudę – końcówka przyniosła zdecydowanie najwięcej emocji.
Na początku meczu przewaga leżała po stronie Azjatów. Koreańczycy kilka razy groźnie zaatakowali, choć brakowało im skuteczności. Heung-min Son dwukrotnie miał okazję do otwarcia wyniku, lecz za każdym razem albo blokowali go obrońcy, albo strzał nie znajdował drogi do siatki. Matej Kovar, czeski golkiper, popisał się w pierwszej połowie kilka razy, broniąc także uderzenie Kang-ina Lee.
Czesi długo nie byli w stanie skonstruować groźnej akcji. Dopiero po przerwie – gdy gra toczyła się z obu stron coraz szybciej – Czechom udało się zaskoczyć rywali. W 59. minucie Vladimir Coufal dorzucił piłkę z autu prosto w pole karne. Tam Ladislav Krejci wygrał walkę w powietrzu i nie dał szans bramkarzowi – był to pierwszy celny strzał Czechów w meczu i od razu zakończony golem.
Koreańczycy nie spuścili głów. Reakcja była natychmiastowa. Już osiem minut później (67. minuta) Kang-in Lee wypatrzył In-beom Hwanga i posłał prostopadłe podanie. Hwang wymanewrował defensora oraz bramkarza, po czym z zimną krwią wykończył akcję, doprowadzając do remisu.
Dramaturgia nie opuściła boiska do ostatniego gwizdka. W końcówce Tomas Soucek już cieszył się z bramki po dośrodkowaniu Sadilka z rzutu wolnego, lecz sędziowie dopatrzyli się spalonego. Chwilę później to Korea Południowa objęła prowadzenie – dynamiczny rajd prawą stroną przeprowadził In-beom Hwang i posłał dokładne dośrodkowanie. Hyeon-gyu Oh wyskoczył między obrońców, skutecznie zamykając akcję i trafiając do siatki na 2:1 dla swojej drużyny.
Czesi niemal do ostatnich minut szukali wyrównania. Najgroźniejsze zagrożenie sprawił jeszcze Adam Hlozek, lecz hiszpański bramkarz zatrzymał również Sadilka już w doliczonym czasie gry. Korea Południowa, po wygranej 2:1, zrealizowała cel na początek turnieju i plasuje się w czołówce swojej grupy.
Korea Południowa - Czechy 2:1 (0:0)
0:1 Ladislav Krejci 59
1:1 Hwang In-beom 67
2:1 Oh Hyeon-gyu 80