Wharton reaguje na plotki o transferze do PSG i Manchesteru United
Krótki komentarz Adama Whartona rozpalił wyobraźnię kibiców Crystal Palace i fanów Premier League. Młody pomocnik, łączony z PSG oraz Manchesterem United, w końcu odniósł się do coraz silniejszych plotek transferowych.
Według serwisu TBR Football, działacze Crystal Palace mają świadomość, że zatrzymanie Adama Whartona na dłużej może graniczyć z cudem. Klub pracuje więc nad nową umową – przedłużeniem kontraktu aż do 2027 roku. Ruch ten miałby dać Orłom większą kontrolę w negocjacjach, gdyby poważne oferty rzeczywiście spłynęły na Selhurst Park.
Real Madryt, Bayern Monachium czy Manchester United to kluby, które biorą pod lupę utalentowanego Anglika z Crystal Palace.
Nastroje wokół Whartona podgrzewa fakt, że sam zainteresowany w końcu zabrał głos na temat plotek transferowych. Pomocnik nie unikał tematu. Zapytany o łączenie go z Manchesterem United, odpowiedział w swoim stylu:
„Nie przywiązuję do tego większej wagi ani nawet za bardzo się tym nie przejmuję. Tego typu plotki są na porządku dziennym w mediach społecznościowych. Czy to prawda? Nie wiem, powiedzcie mi. Moi przyjaciele, rodzina, bracia – wszyscy czasem do mnie piszą: ‚To prawda, że ten klub się tobą interesuje?’ A ja odpowiadam: ‚Dzięki, że mi mówisz, bo sam o tym nie miałem pojęcia’.”
Pomocnik dodał bezpośrednio, że nie wie, kto rozsyła takie informacje, ani czy w Manchesterze United rzeczywiście ktoś myśli o nim poważnie. Wharton podkreślił: „Widzę te doniesienia, mówię sobie: ‚OK’ i wracam do normalnych obowiązków. Wielkie kluby łączone są każdego okienka z 10-20 różnymi piłkarzami. Jeśli ja jestem jednym z tych 20, to nie ma w tym nic specjalnego”.
Zapytany o to, czy coś się zmieniło w kontakcie z agentem, Wharton stwierdził otwarcie, że rozmawia o ewentualnych scenariuszach jedynie ogólnie i priorytetem pozostaje dla niego dyspozycja boiskowa: „Można gadać o transferze, można snuć domysły, ale i tak liczy się to, co pokazujesz na murawie i czy zasługujesz na zainteresowanie najlepszych”.