Fernand Goure ma zostać nowym piłkarzem Radomiaka
Fernand Gouré może już wkrótce wylądować na boiskach Ekstraklasy. Według doniesień Szymona Janczyka z Weszlo.com, 24-letni napastnik KVC Westerlo jest o krok od przenosin do Radomiaka Radom. Klub, który konsekwentnie buduje swoją ofensywę, ma tym razem chrapkę na zawodnika z doświadczeniem z kilku europejskich lig. Gouré w ostatnich sezonach walczył jednak nie tylko z rywalami, ale także z własnym zdrowiem.
Obowiązująca umowa napastnika z KVC Westerlo wygasa pod koniec czerwca, co oznacza, że polski klub nie musi płacić za sprowadzenie nowego snajpera. To kolejny piłkarz, po którego można sięgnąć bez konieczności wykładania gotówki na stół transferowy.
Gouré trafił do Belgii prosto z Maccabi Netanja w 2021 roku. Od tego czasu rozegrał 33 mecze w barwach Westerlo, choć zdołał zdobyć tylko jednego gola. Po drodze zaliczył kilka wypożyczeń – do Újpest FC, DAC 1904 Dunajská Streda oraz FC Zürich. Najlepszy okres zaliczył na Węgrzech, gdzie jednak jego rozwój zahamowała kontuzja kolana.
Pech nie opuszczał 24-latka także w kolejnych sezonach. Podczas pobytu w Szwajcarii w rozgrywkach 2024/2025 również musiał zmierzyć się z urazem tej samej części ciała. W minionym sezonie Gouré dostał łącznie 13 szans na boiskach belgijskiej ligi, ale zebrał mniej niż 200 minut w pierwszej drużynie.
Gouré był powoływany do reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej do lat 23. Ostatnie miesiące raczej nie popchnęły go w stronę drużyny seniorskiej, choć wiek wciąż mu sprzyja, bo napastnik dopiero wkracza w najbardziej intensywny czas piłkarskiego rozwoju.
Jak podkreślają obserwatorzy, Afrykanin imponuje warunkami fizycznymi – przy wzroście 189 cm potrafi wykorzystać atuty w polu karnym przeciwnika. Takie parametry i styl gry mogą być sporą przewagą w Ekstraklasie, gdzie bezpośrednia walka o piłkę pod bramką wciąż ma znaczenie.