Szymański po porażce ze Szwecją: „Biorę za to odpowiedzialność”
Pomocnik Stade Rennais przyznał się do błędu przy drugiej bramce Szwedów i zaapelował o większe wzajemne wsparcie w kadrze.
Sebastian Szymański popełnił błąd przy drugiej bramce Szwecji w przegranym meczu Ligi Narodów. W rozmowie z TVP Sport wziął na siebie pełną odpowiedzialność.
„Dałem się nawinąć zawodnikowi. Myślałem, że odegra piłkę, a zabrał się z nią i strzelił bramkę. Na tym poziomie nie mogę robić takich błędów i biorę za to odpowiedzialność” – powiedział pomocnik Stade Rennais.
Szymański przyznał, że przebieg spotkania przypominał marcowe starcie. Polska momentami kontrolowała grę, lecz ponownie zaważyły błędy indywidualne i problemy przy stałych fragmentach. Drugi gol złamał wiarę drużyny.
27-letni reprezentant Polski wskazał na powtarzający się schemat: kadra albo źle wchodzi w pierwszą, albo w drugą połowę. „Mamy jakość, żeby kontrolować spotkanie przez cały mecz. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, ale tego nie robimy” – stwierdził.
Zwrócił też uwagę na brak wzajemnego wsparcia po błędach. „Trochę nam brakuje tego, że jeśli ktoś popełnia błąd, to żeby ktoś inny go naprawił. Ważne jest, żeby ta drużyna wiedziała, że gdy coś się stanie, to może liczyć na kolegę z zespołu” – podkreślił Szymański, który w seniorskiej reprezentacji ma na koncie 55 występów.