Polska bezbramkowo zremisowała z Bośnią i Hercegowiną
Piątkowe spotkanie na własnym boisku nie przyniosło goli ani satysfakcji. Najlepsze okazje zmarnowali Szymański i Zieliński, a Robert Lewandowski nie zdołał zagrozić bramce rywali.
Reprezentacja Polski zremisowała 0:0 z Bośnią i Hercegowiną w piątkowym meczu rozegranym na własnym boisku. Spotkanie obfitowało w zmarnowane okazje po stronie gospodarzy, natomiast goście pod koniec mieli nieuznane trafienie.
Biało-Czerwoni zaczęli dynamicznie, ale szybko stracili inicjatywę. Już w 24. minucie kontuzji doznał Kamiński, którego zastąpił Zalewski. Piłkarz Atalanty ożywił lewą flankę i wymusił żółtą kartkę na Smajlovicim, lecz kolejne akcje ofensywne Polaków nie były wystarczająco konkretne.
Tuż przed przerwą najlepszą okazję całego meczu miał Szymański, który wyszedł sam na sam z bramkarzem. Uderzył jednak prosto w golkipera.
Na drugą połowę Stanisław Urban wpuścił Nowaka za Slisza i Frankowskiego za Kiwiora. Nowak wniósł kreatywność w środku pola, a w okolicach 55. minuty Polska ponownie zaatakowała. Próbowali kolejno Cash, Szymański i ponownie Nowak, który z dystansu o włos nie trafił w okienko. Za każdym razem górą był bośniacki bramkarz.
Lewandowski przez większość spotkania nie potrafił zagrać roli, jakiej od niego oczekiwano. Gubił piłki, a jego strzały rywale blokowali bez większego trudu. W 87. minucie kapitan ustąpił miejsca Żukowskiemu.
W 72. minucie trudną interwencję zanotował Bułka po strzale z ostrego kąta. Pięć minut później Bośniacy cieszyli się z gola Tabakovicia, ale sędzia słusznie dopatrzył się faulu na polskim bramkarzu i trafienia nie uznał.
W końcówce jeszcze dwie szanse przepadły. Mahmić po kontrze kopnął wysoko nad poprzeczką, a w doliczonym czasie Zieliński trafił prosto w bramkarza. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.