Thiago Silva wraca do FC Porto! Legendarny Brazylijczyk ponownie w Portugalii
Powrót, na który kibice czekali prawie dwie dekady – Thiago Silva znów zagra w barwach FC Porto. 41-letni defensor, po krótkim rozbracie z brazylijskim Fluminense, ponownie pojawi się na Estádio do Dragão. Brazylijczyk, dla którego ta portugalska przygoda jest czymś więcej niż tylko przystankiem, ma za sobą historię w największych europejskich klubach i niebywałą kolekcję trofeów. Transfer brazylijskiego stopera to ruch, który ma nie tylko wzmocnić linię obrony, ale dodać jej nieco rutyny i doświadczenia – elementów, których czasem brakuje na portugalskich boiskach.
Thiago Silva ponownie zawitał do FC Porto. Klub z północnej Portugalii oficjalnie potwierdził transfer brazylijskiego stopera, który ostatnie dwa sezony spędził w ojczystym Fluminense. Powrót na Estádio do Dragão oznacza, że znów zobaczymy 41-latka na europejskich boiskach.
Choć Silva już reprezentował Porto w sezonie 2004/05, grając dla rezerw, wtedy nie zdołał zadebiutować w pierwszej drużynie przez problemy zdrowotne. Ostatecznie spędził siedem miesięcy w klubie, a na boisku wystąpił w czternastu meczach ekipy B. Później ruszył do Rosji, by rozwinąć skrzydła w Dynamie Moskwa.
Doświadczony stoper wnosi do defensywy Porto nie tylko piłkarską jakość. Jak podkreślają władze 'Smoków', Silva przychodzi z dorobkiem aż 31 trofeów – w tym wygranej Ligi Mistrzów UEFA (na Estádio do Dragão!), Mundialu Klubów, Superpucharu Europy, siedmiu tytułów mistrza Francji, Pucharu Włoch, pięciu krajowych pucharów we Francji, sześciu Pucharów Ligi Francuskiej i pięciu Superpucharów Francji.
Do tej kolekcji dołącza jeszcze Copa América oraz Puchar Konfederacji zdobyte ze swoją reprezentacją. Silva aż 113 razy reprezentował barwy Brazylii oraz trzykrotnie był nominowany do FIFA Team of the Year. Wybił się też jako najlepszy zawodnik Klubowych Mistrzostw Świata 2021 i niedawno został wyróżniony przez FIFA nominacją do nagrody The Best jako obrońca roku, doceniono go za świetny sezon we Fluminense.
Obrońca słynie z nieprawdopodobnej regularności – od 2006 roku nie schodzi poniżej 34 występów na sezon, a najwyższy pułap osiągnął w 2024 roku, łącząc grę w Chelsea i Fluminense (58 meczów!).
Umowa z Porto została zawarta do końca obecnego sezonu z możliwością przedłużenia. Klub podkreślił, że Silva przychodzi jako wolny zawodnik – nie zapłacono ani grosza za transfer, a agentom nie przysługuje żadna prowizja.
Trzy razy nominowany do FIFA Team of the Year (2013, 2014, 2015), był uznany za najlepszego piłkarza Klubowych Mistrzostw Świata 2021. Niedawno doczekał się też nominacji do FIFA The Best dla najlepszego obrońcy, podsumowując znakomity okres gry dla Fluminense, gdzie rozegrał 46 spotkań.
Decyzja o zakończeniu współpracy z Fluminense podyktowana była pragnieniem powrotu do Europy – rodzina Silvy mieszka w Londynie, a starszy syn Isago Silva występuje nawet w młodzieżowej drużynie Chelsea i ma już za sobą debiut w reprezentacji Anglii U-17.
Transfer do Porto nie jest przypadkowy. Klub intensywnie poszukiwał stopera z absolutną marką – z mocnym CV, który będzie alternatywą dla Kiwiora i Bednarka, zwłaszcza przy dłuższej absencji Nehuéna Péreza.
Brazylijski weteran wciąż marzy o powrocie na mundial w 2026 roku, więc szukał drużyny z ambicjami i regularną grą. FC Porto jawiło się jako idealny przystanek, żeby utrzymać wysoki poziom i trafić na radar selekcjonera Canarinhos. Czas pokaże, czy Silva znów zadomowi się w niebiesko-białych barwach na dobre.