Maciej Sadlok wraca po latach do okręgówki! Rodzinna historia
Maciej Sadlok zaskoczył środowisko piłkarskie – zamiast zawiesić buty na kołku, wrócił po 20 latach do macierzystego Pasjonata Dankowice. Były obrońca reprezentacji Polski, mający za sobą występy w Ekstraklasie, dziś gra w lidze okręgowej, pomagając rodzinnej drużynie w walce o awans. Po latach profesjonalnej kariery Sadlok otwarcie mówi o motywacjach, które skłoniły go do gry na niższym szczeblu. Wspólna piłkarska pasja, rodzinne więzi i miłość do futbolu ponownie przeważyły.
Maciej Sadlok zaskoczył kibiców i ekspertów nietypowym transferem. Gdy wydawało się, że 36-letni defensor kończy poważne granie, wrócił tam, gdzie wszystko się zaczęło – do Pasjonata Dankowice. Ten klub nie jest dla niego przypadkowy, bo Pasjonat to synonim rodzinnej historii Sadloków. Ojciec Andrzej od lat zarządza drużyną jako prezes, a brat Wojciech przez lata rozegrał w Dankowicach setki spotkań.
Po niedawnym rozstaniu ze Spartą Kazimierza Wielka piłkarskie środowisko typowało, że Sadlok spojrzy w stronę emerytury. On jednak wybrał inaczej: w lutym po dwóch dekadach znów założył koszulkę Pasjonata. Nie był to jednak bezbolesny powrót. Sadlok przyznał w rozmowie z portalem Transfery.info, że musiał przyzwyczaić się do realiów okręgówki, mimo że środowisko było mu dobrze znane.
Wiadomo, że to była dla mnie nowość. Natomiast ja to środowisko dobrze znałem. To prawda, że brat długo tutaj gra. Chociaż do taty jeszcze trochę mu brakuje. Mamy dobrą ekipę. Szczerze powiem, że chłopcy potrafią grać w piłkę. Celujemy sobie spokojnie w awans. Odkąd przyszedłem, wygraliśmy wszystkie mecze. Wiadomo, że to już nie jest nic zawodowego. Bardziej uzupełnienie treningu, jednak bardzo przyjemne