Jules Koundé: pięć klubów Premier League śledzi obrońcę Barcelony

Pięć gigantów Premier League obserwuje Julesa Koundé. Barcelona nie zamierza go oddawać

Jules Kounde
fot. www.fcbarcelona.com
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Jeszcze rok temu strzelał zwycięskiego gola w finale Pucharu Króla, a teraz jego minuty u Hansiego Flicka topnieją. Sytuacja Julesa Koundé w Barcelonie przykuła uwagę najmocniejszych klubów w Anglii, które uważnie śledzą rozwój wypadków na Camp Nou.

Jules Koundé gra w Barcelonie mniej niż w poprzednich sezonach i ta zmiana nie umknęła uwadze angielskich klubów. Według dziennika SPORT aż pięć potęg Premier League monitoruje sytuację francuskiego obrońcy: Chelsea, Arsenal, Manchester United, Manchester City oraz Liverpool.

Najsilniejsze zainteresowanie wykazują Chelsea i Arsenal. Londyńczycy z Stamford Bridge cenią przede wszystkim wszechstronność Koundé, który potrafi grać zarówno jako prawy obrońca, jak i środkowy defensor. Arsenal z kolei interesował się 27-latkiem już ubiegłego lata, lecz wówczas do transferu nie doszło. Pozostała trójka, czyli oba kluby z Manchesteru i Liverpool, na razie jedynie przygląda się rozwojowi wydarzeń.

Spadek znaczenia Koundé w planach Hansiego Flicka jest o tyle zaskakujący, że Francuz jeszcze niedawno należał do filarów drużyny. W sezonie 2024/25 rozegrał aż 47 spotkań, zdobył trzy bramki i zanotował cztery asysty. Został też bohaterem finału Pucharu Króla przeciwko Realowi Madryt, trafiając na 3:2 w 116. minucie dogrywki. Barcelona zakończyła tamten sezon z mistrzostwem Hiszpanii i Superpucharem, a w sierpniu 2025 roku nagrodziła obrońcę nowym kontraktem do 2030 roku.

Teraz jednak liczba minut Koundé wyraźnie spadła. Sam zawodnik przyznaje, że musi poprawić swoją grę. „To konsekwencja poprzedniego sezonu, w którym byłem poniżej swoich standardów” — powiedział wprost. „To wyzwanie, które akceptuję. To ode mnie zależy, czy odzyskam swoje najlepsze doznania, bo wiem, że kiedy jestem na najwyższym poziomie, mogę mieć minuty” — dodał.

Formalnych ofert z Anglii na razie nie ma. Barcelona nie odczuwa presji kontraktowej i nie zamierza sprzedawać Koundé po niskiej cenie. Tylko naprawdę wysoka propozycja mogłaby zmienić układ sił. Jednocześnie katalońska dyrekcja sportowa nie pozostaje bierna — na wypadek konieczności wzmocnienia prawej strony obrony obserwuje Pedro Porro z Tottenhamu oraz Ivana Fresnedę ze Sportingu CP.

Koundé trafił do Barcelony w 2022 roku z Sevilli za około 50 milionów euro plus bonusy. Wcześniej grał też w Girondins Bordeaux, gdzie stawiał pierwsze kroki w seniorskiej piłce. Łącznie z Barceloną sięgnął po trzy tytuły mistrza Hiszpanii, trzy Superpuchary i Puchar Króla. W reprezentacji Francji ma na koncie 53 występy, w tym udział w finale mundialu 2022 i pięć meczów podczas mistrzostw świata 2026. Kwestia jego przyszłości w Katalonii może się rozstrzygnąć w najbliższych miesiącach, bo angielskie kluby czekają w gotowości.

Źródła: SPORT, Barca Universal

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie