Chelsea sonduje transfer Julesa Kounde. Barcelona może zażądać ponad 50 milionów euro
Pozycja francuskiego obrońcy w zespole Hansiego Flicka słabnie z tygodnia na tydzień, a z Londynu płyną sygnały, które mogą zmienić układ sił na Camp Nou jeszcze przed zamknięciem zimowego okna transferowego.
Jules Koundé rozegrał w tym sezonie zaledwie 261 minut w pięciu spotkaniach Barcelony. To daleko od standardów zawodnika, który jeszcze niedawno był jednym z filarów defensywy katalońskiego klubu. I właśnie ta sytuacja przyciągnęła uwagę Chelsea.
Dziennikarz Matteo Moretto poinformował na antenie Radio Marca, że londyński klub złożył zapytanie w sprawie francuskiego obrońcy i analizuje koszty potencjalnej transakcji z myślą o styczniowym oknie transferowym. Kwota? Według szacunków Moretto Barcelona mogłaby zażądać ponad 50 milionów euro, choć nie jest to oficjalnie postawiona cena.
Pozycja Koundégo w hierarchii Hansiego Flicka wyraźnie spadła. Na prawej stronie obrony wyprzedził go Eric Garcia, a rywalizacja o miejsce w środku defensywy również ogranicza Francuzowi szanse na grę. Moretto wprost stwierdził, że przyszłość 27-latka na Camp Nou „jest trochę zawieszona w powietrzu” i wątpliwości co do jego dalszej gry w Barcelonie pojawiły się już na początku lata.
Chelsea zna Koundégo doskonale. Klub z Londynu był bliski jego pozyskania, zanim obrońca zdecydował się na przenosiny do Katalonii. Teraz, gdy jego rola w drużynie Flicka jest ograniczona, The Blues widzą szansę na powrót do tematu.
Dla Barcelony sprawa ma jeszcze jeden wymiar. Katalończycy szukają środków na wzmocnienie ataku i ewentualna sprzedaż wszechstronnego defensora mogłaby ułatwić finansowanie transferu napastnika. Z drugiej strony strata zawodnika potrafiącego grać zarówno na prawej obronie, jak i w środku defensywy, byłaby odczuwalna.
Sam Koundé na razie chce zostać i walczyć o miejsce w składzie. Sytuacja może jednak zmienić się dynamicznie, gdy zimowe okno transferowe oficjalnie się otworzy.