Bayern Monachium celuje w Julesa Kounde z Barcelony. Zaskakujący kierunek zimowych transferów
Obrońca, który jeszcze niedawno był jednym z filarów defensywy Barcelony, znalazł się na liście życzeń bawarskiego giganta. Sytuacja wokół pozycji prawego obrońcy w Monachium może pchnąć klub do niespodziewanej ofensywy transferowej w styczniu.
Jules Kounde na radarze Bayernu Monachium. Jak donosi Christian Falk z dziennika BILD, mistrzowie Niemiec poważnie rozważają próbę sprowadzenia 27-letniego obrońcy FC Barcelony już w styczniowym oknie transferowym.
Pozycja prawego obrońcy to dla Bayernu priorytet. Mimo że Vincent Kompany ma do dyspozycji Konrada Laimera, Josipa Stanisicia i Sachę Boeya, klub nie jest zadowolony ze stabilności na tej pozycji i aktywnie szuka alternatyw. Kounde pasuje do profilu poszukiwanego zawodnika ze względu na doświadczenie i umiejętność gry zarówno jako prawy obrońca, jak i środkowy defensor.
Co ciekawe, Francuz nie jest w najlepszej sytuacji w Barcelonie. Pod wodzą Hansiego Flicka stracił miejsce w wyjściowym składzie na rzecz Erica Garcii, co przykuło uwagę kilku europejskich klubów. Bayern wierzy, że zmiana otoczenia mogłaby pomóc Kounde odzyskać najlepszą formę.
Kluczem do ewentualnej transakcji byłoby odejście Boeya, który nie zdołał wywalczyć sobie stałego miejsca w planach Kompany'ego. Jego sprzedaż uwolniłaby miejsce w kadrze i środki finansowe. Bayern nie ogranicza się zresztą do jednej opcji. Monachijczycy wciąż obserwują też Givairo Reada, młodego bocznego obrońcę Feyenoordu.
Jest jednak poważna przeszkoda. Sam Kounde nie rozważa w tej chwili opuszczenia Barcelony. Ma kontrakt ważny aż do czerwca 2030 roku i chce odzyskać pozycję w zespole Flicka. Barcelona również nie zamierza pozbywać się go tanio. Według doniesień Katalończycy oczekiwaliby kwoty przekraczającej 50 milionów euro. Oprócz Bayernu zainteresowanie Francuzem wyraża też Chelsea.