Trzęsienie ziemi w Wolfsburgu. Daniel Bauer i Peter Christiansen zwolnieni
Porażka z Hamburgerem SV przesądziła losy sztabu VfL Wolfsburg. Daniel Bauer i Peter Christiansen stracili swoje stanowiska, a 'Wilki', mimo ogromnych inwestycji, wciąż dryfują w dolnych rejonach Bundesligi. Sytuacja Kamila Grabary oraz całej drużyny staje się coraz trudniejsza – widmo spadku do niższej klasy rozgrywek zagląda im prosto w oczy.
Poważne przetasowania w VfL Wolfsburg – po sobotniej przegranej z Hamburgerem SV włodarze klubu zdecydowali się na zdecydowane ruchy. W klubie nie pracują już Daniel Bauer, dotychczasowy szkoleniowiec, oraz Peter Christiansen, który pełnił funkcję dyrektora sportowego. Obaj pożegnali się z posadami, a decyzja ta była skutkiem dramatycznej serii zespołu.
W obecnych rozgrywkach „Wilki” zawodzą na całej linii. Mimo transferów wartych blisko 70 milionów euro, zespół ugrzązł w strefie spadkowej Bundesligi. Po 25 kolejkach Wolfsburg zgromadził tylko 20 punktów i zajmuje przedostatnią, 17. pozycję w tabeli. Strata do miejsca barażowego wynosi dwa punkty, lecz trzeba pamiętać, że wyprzedzający ich Werder Brema ma rozegrane o jedno spotkanie mniej.
Spotkanie z HSV, zakończone rezultatem 1:2, było już ósmym kolejnym meczem bez zwycięstwa dla zespołu Kamila Grabary. Bilans w tym okresie mógłby zawstydzić niejedną ekipę – zaledwie dwa zdobyte punkty. W efekcie Daniel Bauer, który przejął drużynę 9 listopada, początkowo jako tymczasowy trener, nie był w stanie odmienić losów Wolfsburga. Średnia 0,8 punktu na mecz najwidoczniej nie mogła zagwarantować zaufania zarządu.
Bauer nie był jedyną osobą, która opuściła klub w ramach zmian. Rozstano się także z Peterem Christiansenem, który sprawował obowiązki dyrektora sportowego od lipca 2024 roku. Decydenci „Wilków” zapowiadają kolejne kroki, mające pomóc w walce o utrzymanie w elicie.
Warto zauważyć, że w kadrze Wolfsburga ważną rolę pełni Kamil Grabara, który w bieżącym sezonie zaliczył 26 występów i dwukrotnie zachował czyste konto. Z klubem wiąże go kontrakt obowiązujący do połowy 2028 roku, więc przyszłość Polaka w dużej mierze zależy od najbliższych miesięcy i tego, czy Wolfsburg zdoła utrzymać się w Bundeslidze.