Euroliga zrewolucjonizuje format! 24 zespoły, dwie dywizje
Zmiany w Eurolidze nabierają tempa. Decyzją władz rozgrywek, już w przyszłym sezonie ligi koszykarskiej zobaczymy aż 24 zespoły, podzielone na dwie konferencje. Takiej rewolucji kibice mogą się nie spodziewać, zwłaszcza że europejscy działacze odrzucili propozycję ścisłej współpracy z NBA. Prezes Euroligi Dejan Bodiroga podkreślił, że zainteresowanie ligą rośnie, a wyniki frekwencyjne robią wrażenie.
Euroliga koszykówki zmienia zasady gry. Władze rozgrywek potwierdziły, że już od przyszłego sezonu w lidze rywalizować będzie aż 24 zespoły, podzielone na dwie konferencje. O zmianach jako pierwsza informowała hiszpańska „Marca”, a details podał prezes Euroligi Dejan Bodiroga.
Obecnie Euroliga liczy 20 drużyn. Po sezonie zasadniczym sześć najlepszych ekip zdobywa bezpośredni awans do ćwierćfinałów, a cztery kolejne walczą w fazie play-in o dwa ostatnie miejsca w tej fazie. Z nowym podziałem na konferencje układ rywalizacji znacząco się zmieni, choć – jak zapowiada Bodiroga – szczegółowe kryteria podziału zespołów zostaną dopiero ustalone.
To, że Euroliga odrzuciła formalną propozycję połączenia sił z NBA i wybiera autorską drogę rozwoju, potwierdzili wcześniej zarówno przedstawiciele ligi, jak i cytowane przez media źródła.
Bodiroga w programie „Radar Forum” nie przebierał w słowach, przedstawiając nowe plany: „W przyszłym roku zmienimy format: przejdziemy z obecnych 20 klubów, gdzie wszyscy grają ze sobą, na 24 drużyny podzielone na dwie konferencje, choć nie zdefiniowaliśmy jeszcze kryteriów ich tworzenia” – relacjonowała hiszpańska prasa.
Właścicielami Euroligi są przedstawiciele trzynastu najsilniejszych europejskich klubów, m.in. FC Barcelona, Real Madryt, Olympiakos czy CSKA Moskwa. Przedstawiciele tych ekip spotkali się niedawno, by ustalić kierunki zmian i rozwoju rozgrywek.
Według informacji „Marki” zainteresowanie Euroligą wciąż rośnie. Dejan Bodiroga podkreślił, że oferty udziału napływają zarówno od obecnych ekip z EuroCup, jak i klubów niebiorących dotychczas udziału w rozgrywkach. Ma to być dowód na coraz silniejszą pozycję ligi. Z danych udostępnionych przez prezesa jasno wynika, że Euroliga bije kolejne rekordy: w ostatnim sezonie mecze oglądało na trybunach aż 3,3 miliona kibiców, a przed telewizorami ponad 500 milionów widzów – to najwyższe wyniki w historii rozgrywek.