Zeqiri przechodzi badania w Belgii, ale transfer Standard Liege wciąż niepewny

Zeqiri w zawieszeniu. Przechodzi badania w Belgii, choć transfer wcale nie jest pewny

Andi Zeqiri
fot. Martyna Kowalska/widzew.com
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Napastnik Widzewa poleciał do Brukseli i przeszedł testy medyczne, mimo że cała transakcja wisi na włosku. Standard Liege wciąż szuka sposobu, żeby zrobić mu miejsce w składzie, a czas ucieka.

Andi Zeqiri wylądował w Brukseli, przeszedł badania medyczne, a mimo to wciąż nie wie, czy zostanie piłkarzem Standard Liege. Sytuacja reprezentanta Szwajcarii, którego Widzew Łódź od dłuższego czasu chce się pozbyć, zmieniła się w transferową karuzelę zależną od ruchów, na które sam nie ma żadnego wpływu.

Cały plan opierał się na prostym dominie: Dennis Eckert Ayensa miał odejść ze Standardu do tureckiego Gençlerbirliği, a jego miejsce w ataku zająłby właśnie Zeqiri. Kluby doszły do porozumienia, sam Ayensa ustalił warunki kontraktu z Turkami. Wszystko wyglądało na dopięte. Tyle że w ostatniej chwili agenci 29-letniego napastnika postawili dodatkowe żądania finansowe i Gençlerbirliği wycofało się z całego interesu.

Zeqiri w tym momencie był już w drodze. Kibice Widzewa spotkali go na łódzkim lotnisku, robili zdjęcia przed odlotem. Logika podpowiadała, że po upadku transferu Ayensy powinien zawrócić do Polski. Tak się jednak nie stało.

Szwajcar został w Belgii i przeszedł badania medyczne na wypadek, gdyby sytuacja się odwróciła. Standard Liege nie zamierza rezygnować z jego pozyskania. Według informacji belgijskiego dziennikarza Sachy Tavolieriego klub z Liege aktywnie szuka innego kupca dla Ayensy, a nawet rozważa sprzedaż ofensywnego zawodnika Timothégo Nkady, byle tylko zrobić miejsce dla Zeqiriego.

Jest też plan awaryjny. Belgowie wyrazili zgodę na to, by Zeqiri negocjował z innymi klubami, gdyby sprawa Standardu ostatecznie się nie wypaliła. Na Piłsudskiego nikt na niego nie czeka. Widzew otwarcie komunikuje, że nie widzi go w swoim składzie.

Czasu zostało niewiele. Okno transferowe w Belgii zamyka się 3 września, a Zeqiri jest obecnie zakładnikiem cudzych negocjacji. Jeśli Standard nie znajdzie rozwiązania dla swoich nadmiarowych napastników, Szwajcar może wrócić do Łodzi jako piłkarz bez perspektyw na grę.

Źródła: Sacha Tavolieri, WidzewToMy

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie