Mora skończył 18 lat i może wyjechać do Europy. Barcelona rzuca wyzwanie Realowi Madryt
Gilberto Mora właśnie osiągnął pełnoletność, a to otwiera drzwi do transferu, o którym od miesięcy mówi cały kontynent. Agentka piłkarza potwierdziła, że przeprowadzka przez Atlantyk jest kwestią czasu. Teraz pytanie brzmi: Madryt czy Barcelona?
Gilberto Mora obchodził w poniedziałek 18. urodziny, a tego samego dnia rywalizacja o jego podpis nabrała zupełnie nowego wymiaru. Według dziennika SPORT, Barcelona poważnie rozważa zakontraktowanie meksykańskiego pomocnika, który od dłuższego czasu znajduje się na celowniku Realu Madryt.
Osiągnięcie pełnoletności to moment przełomowy. Wcześniej przepisy FIFA dotyczące międzynarodowych transferów niepełnoletnich skutecznie blokowały przeprowadzkę Mory do Europy. Club Tijuana, świadomy wyjątkowości sytuacji, już w czerwcu 2026 roku podpisał z zawodnikiem trzyletnią umowę i wręczył mu koszulkę z numerem 10. Właściciel klubu Jorge Hank zapowiadał wówczas, że piłkarz zostanie w Meksyku przynajmniej do ukończenia 18 lat. Ten warunek właśnie się spełnił.
Agentka Mory, Rafaela Pimenta, reprezentująca również Erlinga Haalanda, nie ukrywa kierunku. „Wielką decyzją jest to, kiedy to zrobić. Musi być na to gotowy jako człowiek” — powiedziała w rozmowie z TUDN. Przeprowadzka przez Atlantyk jest więc przesądzona, otwarta pozostaje jedynie kwestia terminu i klubu.
Aktualna wycena Mory na Transfermarkt oscyluje wokół 25 milionów euro, ale meksykańskie media sugerują, że żądana kwota może wzrosnąć do 50–60 milionów. Kupujący miałby też przedstawić plan adaptacji młodego piłkarza w Europie.
Lista osiągnięć 18-latka z Tuxtla Gutiérrez jest zdumiewająca. Zadebiutował w meksykańskiej ekstraklasie w sierpniu 2024 roku, mając zaledwie 15 lat i 10 miesięcy. Został najmłodszym strzelcem w historii zarówno Liga MX, jak i Copa MX, a także najmłodszym MVP turnieju Clausura. W reprezentacji Meksyku pobił rekordy najmłodszego debiutanta, strzelca i asystenta. W 2025 roku trafił do siatki w finale Złotego Pucharu CONCACAF przeciwko Stanom Zjednoczonym, przyczyniając się do zwycięstwa 2:1.
Podczas mistrzostw świata 2026, rozgrywanych między innymi w Meksyku, Mora wszedł z ławki w meczu otwarcia z RPA i stał się najmłodszym meksykańskim piłkarzem w historii mundiali. W dalszej fazie turnieju grał już w wyjściowym składzie przeciwko Ekwadorowi i Anglii. Hiszpański „El País” opisywał wówczas, jak nastolatek musiał godzić mundial z nauką w szkole średniej. Świadectwo ukończenia szkoły odebrał tuż po turnieju, choć zabrakło go na uroczystości rozdania dyplomów.
Dla Realu Madryt argumentem jest nie tylko talent, ale i sentyment. Mora wcześniej nie krył podziwu dla klubu z Santiago Bernabéu. Barcelona z kolei aktywnie szuka wzmocnień w ataku i traktuje Meksykanina jako realną opcję. Dokładnie ta sama para rywali walczy obecnie o innego młodego piłkarza z Ameryki Północnej, JJ Gabriela z Manchesteru United, co sprawia, że rywalizacja na tym kierunku transferowym robi się wyjątkowo gorąca.