Roberto Carlos uderza w Cubarsíego: „Zawodnicy boją się mówić”
Legenda Realu Madryt domaga się jedności piłkarzy w sprawie kontrowersji sędziowskich w La Liga. Młody obrońca Barcelony wolał się od tematu odciąć, co nie spodobało się ambasadorowi Królewskich.
Pau Cubarsi dostał proste pytanie. Zapytano go na konferencji prasowej przed meczem Barcelony z Galatasaray, co sądzi o głośnych skargach Realu Madryt na sędziowanie w La Liga. Dziewiętnastolatek wybrał drogę dyplomacji: „Nie skupiam się na tej kwestii, tylko na tym, na co mam wpływ, czyli na moim klubie i na tym, co możemy dać naszym kibicom”.
Ta odpowiedź nie spodobała się Roberto Carlosowi. Brazylijska legenda Realu, dziś pełniąca funkcję ambasadora klubu, uderzyła szeroko w środowisko piłkarskie. „Zawodnicy profesjonalni nie są zjednoczeni. Boją się mówić” — powiedział w rozmowie przytoczonej przez laSexta Deportes.
Kontekst jest jasny. Real Madryt od tygodni żyje frustracją sędziowską. José Mourinho przyszedł na konferencję po derbach Madrytu ze zdjęciami fauli, które jego zdaniem nie zostały ukarane. Przed kolejnym meczem w ogóle zrezygnował z kontaktu z mediami, obawiając się zawieszenia po tym, jak Vinicius Junior obejrzał czerwoną kartkę w starciu z Villarrealem.
Sam mecz z Villarrealem dostarczył kolejnych kontrowersji. Vinicius wyleciał z boiska za ciągnięcie rywala za włosy, a wcześniej stracił gola po interwencji VAR. Real wygrał 1:0, ale w Madrycie mówi się głównie o niespójności decyzji arbitrów. Otoczenie brazylijskiego skrzydłowego przypomniało przy okazji wcześniejszy incydent z udziałem Stole Dimitrievskiego, który ich zdaniem został potraktowany łagodniej.
Roberto Carlos swoją krytyką poruszył szerszy problem. Czy piłkarze rywalizujących klubów powinni milczeć, gdy kontrowersje dotyczą nie ich drużyny? Cubarsi ma prawo skupiać się na Barcelonie. Ale były obrońca Królewskich uważa, że wspólny głos zawodników mógłby wywrzeć realną presję na poprawę standardów sędziowania w całej La Liga.