Vinicius Junior może nie zagrać w El Clasico. Grozi mu nawet czteromeczowa kara
Czerwona kartka w meczu z Villarrealem może kosztować gwiazdora Realu Madryt znacznie więcej niż jedno spotkanie. Komisja Dyscyplinarna rozważa surową karę, a przed Barceloną otwiera się szansa na rozegranie El Clasico bez jednego z najgroźniejszych rywali.
Vinicius Junior został usunięty z boiska w 71. minucie meczu Realu Madryt z Villarrealem po interwencji VAR. Sędzia Isidro Diaz de Mera, po przejrzeniu powtórek, uznał, że Brazylijczyk pociągnął za włosy obrońcę gospodarzy Nathana Salibę. Co istotne, żaden z zawodników nie walczył w tym momencie o piłkę.
Sam incydent to jednak dopiero połowa problemu. Z raportu sędziowskiego wynika, że po otrzymaniu czerwonej kartki Vinicius nie opuścił spokojnie murawy. Głośno protestował i agresywnie ruszył w kierunku arbitra, a powstrzymać go musieli dopiero koledzy z drużyny. To zachowanie otwiera Komisji Dyscyplinarnej drogę do znacznie surowszej kary.
Zgodnie z artykułem 130 regulaminu dyscyplinarnego samo pociągnięcie za włosy może skutkować zawieszeniem na jeden do trzech meczów. Dołożenie sankcji za zachowanie wobec sędziego sprawia, że łączna kara może sięgnąć nawet czterech spotkań. Ostateczna decyzja ma zapaść w środę.
Nawet najniższy wymiar kary, czyli dwa mecze zawieszenia, oznaczałby nieobecność skrzydłowego w zbliżającym się El Clasico. Dla Barcelony, która prowadzi w tabeli z sześciopunktową przewagą, to potencjalnie ogromna korzyść. Vinicius, mimo nierównej formy w tym sezonie, pozostaje zawodnikiem zdolnym ukarać każdy błąd obrony grającej wysoko, a właśnie tak broni drużyna Hansiego Flicka.
Bez Brazylijczyka sztab szkoleniowy Realu będzie musiał przebudować lewy skrzydło ataku. Opcje to ustawienie tam Yana Diomande albo przesunięcie Kyliana Mbappé z centralnej pozycji na flankę. Każdy z tych wariantów zmienia schemat kontrataku Królewskich i stawia przed obroną Barcelony zupełnie inne wyzwania taktyczne.
Barcelona może więc podejść do El Clasico w komfortowej sytuacji. Szansa na powiększenie przewagi nad Realem do dziewięciu punktów jest realna, a nieobecność Viniciusa dodatkowo przechyla szalę.