Agent Tonalego ujawnia kulisy odejścia z Milanu: „Mieliśmy wrażenie, że to nie jest już ten sam klub”
Beppe Riso, wieloletni agent Sandro Tonalego, po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o tym, co stało za decyzją pomocnika o opuszczeniu AC Milan latem 2023 roku. Jego słowa rzucają nowe światło na transfer, który zapoczątkował angielski rozdział w karierze Włocha.
Beppe Riso, wieloletni agent Sandro Tonalego, w rozmowie na łamach podcastu Colpi da Maestro opowiedział o kulisach jednego z najgłośniejszych transferów lata 2023 roku. Włoski pomocnik, wówczas kluczowy gracz AC Milan i świeży mistrz Serie A, zdecydował się na przeprowadzkę do Newcastle United. Powody tej decyzji nie były dotąd publicznie omawiane w takim szczegółach.
„Mieliśmy wrażenie, że Milan się zmienił. Znam ten klub dobrze i nie dawał mi poczucia tego historycznego Milanu” — powiedział Riso. To zaskakujące wyznanie, biorąc pod uwagę, że Tonali opuszczał Mediolan zaledwie rok po zdobyciu Scudetto. Agent podkreślił jednak, że pomocnik był w tej sprawie zarówno odważny, jak i dalekowzroczny. „Rozmawiając z Sandrem, doszliśmy do wniosku, że Premier League to wyzwanie, które go fascynuje. Miał odwagę odejść, będąc jednym z najważniejszych piłkarzy klubu. Był wizjonerem” — dodał.
Początki na St James' Park nie były jednak łatwe. Riso przyznał wprost, że Tonali w pierwszych tygodniach w Anglii był smutny. „Trudne? Bardzo. Dla niego najtrudniejsze. W pierwszych tygodniach widziałem, że jest przygnębiony, ale potem odnalazł się i narzucił swoją jakość, jak zawsze” — relacjonował agent.
Adaptacja rzeczywiście się udała. Wychowanek Brescii rozegrał w Newcastle łącznie 110 meczów i strzelił 10 goli, a jego największym osiągnięciem na angielskiej ziemi było zdobycie Carabao Cup w 2025 roku — pierwszego krajowego trofeum Srok od 70 lat. Po powrocie do gry po dziesięciomiesięcznym zawieszeniu za naruszenie przepisów dotyczących zakładów bukmacherskich ponownie stał się filarem zespołu Eddiego Howe'a.
Historia Tonalego w Anglii nie zakończyła się jednak na Tyneside. Latem 2026 roku pomocnik przeniósł się do Tottenhamu za rekordową dla Spurs kwotę 100 milionów funtów. Kluczową rolę w tej decyzji odegrał Roberto De Zerbi, trener londyńskiego klubu i jednocześnie człowiek mocno związany z Brescią, czyli tym samym klubem, w którym Tonali stawiał pierwsze piłkarskie kroki. Sam zawodnik przyznał, że decyzję o transferze podjął właściwie po około dziesięciu minutach rozmowy z De Zerbim, podczas której poruszyli między innymi temat Brescii i jej trudnej sytuacji po spadku do Serie C.
Co ciekawe, przed przenosinami do Londynu Tonali rozmawiał z dwoma klubami i wraz z żoną Giulią rozważał nawet powrót do Włoch. Ostatecznie okazało się to niemożliwe z powodów finansowych. Angielski kierunek pozwolił jednocześnie zmienić otoczenie i pozostać w najsilniejszej lidze świata.
W Tottenhamie 26-letni pomocnik szybko wskoczył do podstawowego składu i stał się jednym z najważniejszych zawodników De Zerbiego w sezonie 2026/27. Dojrzałość Tonalego widać też poza boiskiem. Przed niedawnym meczem reprezentacji Włoch z Turcją wziął na siebie odpowiedzialność za słabsze wyniki kadry, prosząc dziennikarzy, by krytykę kierowali na niego, a nie na młodszych kolegów. Podkreślił, że obecna reprezentacja jest młoda i potrzebuje czasu na zgranie się.
Patrząc na to, jak potoczyła się kariera Tonalego od tamtego lata 2023 roku, trudno nie przyznać racji jego agentowi. Decyzja o wyjeździe z Milanu faktycznie okazała się wizjonerska.