Milan nie rezygnuje z Højbjerga. Zimą chce wrócić po pomocnika Marsylii
Latem transfer nie wypalił, ale Ruben Amorim nadal widzi w duńskim pomocniku brakujący element swojego środka pola. Teraz warunki mogą sprzyjać Milanowi.
AC Milan zamierza w styczniu wrócić do tematu, który nie wypalił latem. Celem transferowym Rossonerich ponownie jest Pierre-Emile Højbjerg, 29-letni pomocnik Olympique Marsylia.
Według Calciomercato.com, trener Ruben Amorim szuka do środka pola zawodnika o ściśle określonym profilu: kogoś, kto potrafi przerywać akcje rywali i szybko uruchamiać drużynę do ataku. Takiego piłkarza w obecnej kadrze Milanu brakuje, a Højbjerg pasuje do tych wymagań niemal idealnie. Portugalski szkoleniowiec miał rekomendować Duńczyka już przed obecnym sezonem, lecz wówczas do porozumienia nie doszło.
Teraz sytuacja może wyglądać inaczej. Marsylia przechodzi trudny okres finansowy i potrzebuje sprzedawać, co otwiera Milanowi drogę do negocjacji. Kwota rzędu 10–15 milionów euro miałaby wystarczyć do sfinalizowania transferu, a biorąc pod uwagę kontrakt Højbjerga ważny do czerwca 2028, Francuzi wciąż zachowują pewną pozycję negocjacyjną.
Højbjerg to piłkarz, który mimo duńskiego paszportu od dzieciństwa jest silnie związany z Francją. Jego babcia była Francuzką, matka ma francuskie korzenie, a starszy brat urodził się w Paryżu. Jako dziecko spędzał wakacje w rodzinnym domu we Francji, gdzie grał w piłkę z lokalnymi dzieciakami na wiejskim boisku. Płynnie mówi po francusku, angielsku i duńsku, co ułatwiło mu adaptację w Marsylii.
Karierę na najwyższym poziomie zaczął bardzo wcześnie. Do Bayernu Monachium trafił jako 16-latek, a w kwietniu 2013 roku zadebiutował w pierwszym zespole, stając się wówczas najmłodszym zawodnikiem w historii klubu. W swoim pierwszym sezonie w seniorskiej drużynie przeżył coś niezwykłego: Bayern zdobył potrójną koronę, wygrywając Bundesligę, Puchar Niemiec i Ligę Mistrzów.
Ten sam okres przyniósł mu jednak ogromny cios osobisty. Jego ojciec Christian zachorował na raka i przeniósł się do Monachium na chemioterapię. Nastoletni Højbjerg opiekował się nim na co dzień, gotował i pilnował przyjmowania leków. Christian zmarł w kwietniu 2014 roku. Piłkarz po latach przyznał, że to doświadczenie głęboko go ukształtowało, a prawdziwy przełom życiowy przyszedł dopiero wraz z narodzinami córki.
Gerry Cardinale, właściciel Milanu, ma być gotowy do inwestycji w kilku pozycjach podczas styczniowego okna. Højbjerg pozostaje faworytem Amorima na pozycję defensywnego pomocnika i tym razem warunki finansowe mogą wreszcie pozwolić na domknięcie transferu.