Mario Gila już rządzi na San Siro. Amorim nie wyobraża sobie bez niego obrony Milanu
Kiedy latem 2026 roku AC Milan finalizował transfer Mario Gili z Lazio, kibice Rossonerich nie kryli optymizmu. Teraz okazuje się, że ich entuzjazm był jak najbardziej uzasadniony. Hiszpański obrońca błyskawicznie stał się filarem defensywy pod wodzą Rubena Amorima.
Kilka lat temu nazwisko Mario Gili po raz pierwszy pojawiło się w kontekście AC Milan. Kibice musieli uzbroić się w cierpliwość, ale gdy latem 2026 roku transfer z Lazio wreszcie doszedł do skutku, optymizm wokół tego ruchu był ogromny. Dziś widać, że w pełni uzasadniony.
„Gazzetta dello Sport” pisze wprost, że 26-letni Hiszpan „już dominuje na San Siro” i zdobył sympatię wszystkich wokół klubu. Ruben Amorim traktuje go jako pewnik w składzie i trudno znaleźć argument, by miało być inaczej. Gila imponuje szybkością, odwagą w pojedynkach jeden na jeden i szerokim zasięgiem podań. Do tego dochodzi wszechstronność, która pozwala mu z równą swobodą funkcjonować w trójce i czwórce obrońców, a nawet zmieniać ustawienie w trakcie meczu, płynnie przechodząc z fazy defensywnej do ofensywnej.
Ta łatwość w operowaniu piłką nie wzięła się znikąd. Gila, urodzony w katalońskiej miejscowości Santa Perpètua de Mogoda, w młodości grał nie tylko na środku obrony, ale też w drugiej linii. Przeszedł przez akademie Sabadell, Mollet, Damm i Espanyolu, zanim w 2018 roku trafił do szkółki Realu Madryt. Tam szybko zwrócił na siebie uwagę Raúla Gonzáleza, który uczynił go wicekapitanem Castilli. W rezerwach Królewskich rozegrał 73 spotkania i strzelił pięć goli.
Jego jedyny debiut w pierwszym zespole Realu miał symboliczny kontekst. 30 kwietnia 2022 roku wszedł na boisko w meczu z Espanyolem, wygranym 4:0, a madrycki klub właśnie tego dnia przypieczętował tytuł mistrzowski. Kilka tygodni później Gila dostał jeszcze minuty przeciwko Levante, ale latem Real zdecydował się go sprzedać do Lazio za około 6 milionów euro.
Początek w Rzymie nie był łatwy. W pierwszym sezonie zagrał zaledwie 12 razy we wszystkich rozgrywkach, z czego osiem meczów przypadło na europejskie puchary. Pozycja Gili rosła jednak z każdym kolejnym rokiem. W sezonie 2024/25 stał się jednym z podstawowych stoperów Lazio, strzelił pierwsze bramki w seniorskiej karierze we Włoszech, trafiając między innymi Fiorentinie w Serie A i Realowi Sociedad w Lidze Europy. „The Athletic” umieścił go w drużynie sezonu Serie A 2024/25.
Łącznie w barwach rzymskiego klubu uzbierał 120 występów. Był też wicemistrzem Europy U-21 z Hiszpanią w 2023 roku, a w marcu 2025 roku otrzymał pierwsze powołanie do seniorskiej kadry, zastępując kontuzjowanego Pau Cubarsíego.
Milan śledził rozwój Gili od dawna, podobnie jak wcześniej w przypadku Samuele Ricciego czy Gonçalo Ramosa. Tym razem cierpliwość również się opłaciła. Obrońca, którego jeszcze niedawno trzeba było przekonywać do regularnej gry w Serie A, teraz dyktuje warunki na San Siro.