Jan Urban po porażce z Bośnią: „Nie zasłużyliśmy na porażkę”

Jan Urban po porażce z Bośnią: „Nie zasłużyliśmy na porażkę, ale taka jest piłka”

Robert Lewandowski Jan Urban
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
2 minuty czytania

Jeden celny strzał Bośniaków wystarczył, żeby pogrążyć Polskę w Zenicy. Selekcjoner kadry nie krył rozczarowania, ale nie zamierza popadać w rozpacz. Zamiast tego zapowiedział analizę wszystkich czterech spotkań Ligi Narodów i szukanie odpowiedzi na kluczowe pytanie: kto zastąpi Roberta Lewandowskiego, gdy ten jest niedostępny?

Bramka z rzutu karnego w 84. minucie przekreśliła szanse Polaków na punkty w Zenicy. Bośnia i Hercegowina pokonała Biało-Czerwonych 1:0, a selekcjoner Jan Urban nie ukrywał na konferencji prasowej, że decyzja arbitra o podyktowaniu jedenastki była jego zdaniem błędna. Wprost stwierdził, że Polska została skrzywdzona.

To druga porażka kadry w tej edycji Ligi Narodów. Urban podsumowując dwumecz z Bośniakami, zauważył wyraźną dysproporcję między grą a wynikami. „Tak samo, jak w pierwszym meczu z Bośnią zasłużyliśmy na więcej, tak samo w tym spotkaniu nie zasłużyliśmy na porażkę, ale taka jest piłka” — mówił 64-letni szkoleniowiec.

Statystyki potwierdzają jego frustrację. Biało-Czerwoni stworzyli sobie dwie, trzy klarowne sytuacje, ale żadnej nie zamienili na gola. Rywale oddali tylko jeden celny strzał i to wystarczyło. „W piłce nie zawsze wygrywa lepszy” — dodał Urban.

Selekcjoner odniósł się też do sprawy, która spędza mu sen z powiek: kto zagra w ataku, gdy zabraknie Roberta Lewandowskiego? „Będziemy patrzeć, co po Lewandowskim, jeśli go nie ma, jaki napastnik będzie, bo taka jest sytuacja, jeśli chodzi o napastników” — zapowiedział.

Urban, który objął kadrę w lipcu 2025 roku, a wiosną 2026 przedłużył kontrakt z PZPN mimo niepowodzenia w barażach o mundial, nie zamierza jednak dramatyzować. „Nie będę popadał z euforii w rozpacz. To nie jest drużyna, która nie oddaje strzałów na bramkę, która nie potrafi zagrać kombinacyjnej akcji. Potrafimy grać w piłkę, brakuje nam wykończenia” — tłumaczył.

Po czterech kolejkach Polska zajmuje dopiero 3. miejsce w grupie. Awans do dywizji A Ligi Narodów jest już praktycznie poza zasięgiem. W listopadzie podopiecznych Urbana czekają jeszcze dwa spotkania — z Rumunią i Szwecją.

Źródło: Goal.pl

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie