Carrick zostaje na Old Trafford. Zarząd Manchesteru United podjął decyzję
Pięć punktów po pięciu kolejkach, dwunaste miejsce w tabeli i coraz głośniejsze spekulacje o Antonio Contem. W takich okolicznościach zarząd Manchesteru United musiał zająć stanowisko w sprawie Michaela Carricka. Odpowiedź jest jednoznaczna.
Manchester United nie zamierza zwalniać Michaela Carricka. Mimo zaledwie pięciu punktów po pięciu kolejkach Premier League i odległego 12. miejsca w tabeli zarząd klubu udzielił szkoleniowcowi wotum zaufania. Informację tę przekazał Samuel Luckhurst.
Spekulacje o końcu Carricka na ławce Old Trafford narastały od tygodni. Pojawiło się nazwisko Antonio Conte jako potencjalnego następcy. Tymczasem zarząd dał Carrickowi więcej czasu na wyprowadzenie zespołu z kryzysu. Za pozostaniem trenera opowiedzieli się również sami piłkarze, uznając, że to oni powinni wziąć na siebie sporą część odpowiedzialności za słabe wyniki.
Carrick przejął drużynę w połowie stycznia jako tymczasowy trener i zdołał ją odmienić. Pod jego wodzą Czerwone Diabły odżyły na tyle, żeby wskoczyć do czołowej czwórki Premier League i zapewnić sobie grę w Lidze Mistrzów. Bilans 24 spotkań pod jego kierownictwem to 14 zwycięstw, 5 remisów i 5 porażek.
Droga Carricka do trenerskiej ławki na Old Trafford jest zresztą nietypowa. Jako dziecko kibicował Newcastle United i w wieku około 13 lat trenował w tym klubie, ale sam przyznawał, że nigdy nie czuł się tam dobrze. Wybrał West Ham, gdzie jako bardzo nieśmiały nastolatek wylądował w seniorskiej szatni o dość „oldschoolowej” atmosferze. To tam zaczęła się jego poważna przygoda z zawodową piłką.
W 2004 roku Carrick był o krok od przenosin do Arsenalu. Spotkał się z Arsène'em Wengerem w jego domu i przez kilka dni był przekonany, że transfer dojdzie do skutku. Wszystko zmieniło się po meczu Arsenalu z Manchesterem United, w którym olśnił młody Cesc Fàbregas. Wenger postawił na Hiszpana, a Carrick trafił do Tottenhamu.
Dopiero w 2006 roku, gdy Sir Alex Ferguson sprowadził go na Old Trafford, Carrick otrzymał numer 16 po Royu Keanie. Presja była ogromna. Podczas pierwszego spotkania Ferguson miał mu powiedzieć wprost, że gra dla Manchesteru United to coś zupełnie innego niż gdziekolwiek indziej. Carrick po latach wspominał tę rozmowę z zakłopotaniem.
Przez 12 lat w Manchesterze zdobył pięć mistrzostw Anglii, Ligę Mistrzów, Ligę Europy, FA Cup, trzy Puchary Ligi i Klubowe Mistrzostwo Świata. W seniorskiej karierze rozegrał ponad 700 spotkań i zanotował 34 występy w reprezentacji Anglii. Ferguson uważał go za jednego z najlepszych angielskich środkowych pomocników, choć sam Carrick żartował, że nigdy nie wymyślono dla niego porządnego pseudonimu, bo „niewiele rymuje się z Carrick”.
Po zakończeniu kariery piłkarskiej w 2018 roku przeszedł do sztabu szkoleniowego praktycznie bez pauzy. Pracował najpierw przy José Mourinho, potem przy Ole Gunnarze Solskjærze. Teraz sam prowadzi zespół i mimo fatalnych pierwszych tygodni sezonu zachował posadę. Zarząd i szatnia stoją za nim.