Conceicao tłumaczy się z incydentu na ławce w Vigo. Co naprawdę się wydarzyło?
Po zwycięskim meczu z Celtą Vigo uwagę mediów przykuł nie tylko spektakularny comeback Juventusu, lecz także zachowanie Francisco Conceicao po zejściu z boiska. Wersja skrzydłowego różni się od tego, co opisywały włoskie media.
Juventus wygrał 2:1 z Celtą Vigo w drugiej kolejce Ligi Europy, odrabiając stratę z pierwszej połowy, ale sportowy sukces zszedł na dalszy plan za sprawą Francisco Conceicao i tego, co wydarzyło się na ławce rezerwowych po jego zmianie.
Włoskie media, w tym Corriere della Sera i Football Italia, opisywały scenę, w której Portugalczyk miał gwałtownie zareagować na zejście z boiska, uderzyć w ławkę, a następnie wymienić słowa z jednym z członków sztabu szkoleniowego Luciano Spallettiego i odejść do szatni. Sam Conceicao przedstawił zupełnie inną wersję. Przyznał, że faktycznie uderzył w miejsce, w którym siedzi na ławce, ale stanowczo zaprzeczył, jakoby doszło do jakiejkolwiek wymiany zdań ze sztabem trenerskim. Do szatni poszedł jedynie po to, by zmienić koszulkę i skorzystać z toalety, po czym wrócił.
Spalletti po meczu skupił się na grze zespołu. Stwierdził, że w pierwszej połowie jego drużyna była spóźniona przy piłce, przegrywała pojedynki i nie nadążała z podłączaniem się do akcji. Trener zasugerował jednocześnie, że Conceicao mógł być sfrustrowany własną dyspozycją, a sztab szkoleniowy potwierdził, że nie doszło do żadnej konfrontacji.
Na boisku Juventus pokazał zupełnie inną twarz po przerwie. Hugo Alvarez otworzył wynik dla gospodarzy, ale Nick Woltemade doprowadził do wyrównania, a Randal Kolo Muani trafił w doliczonym czasie, pieczętując zwycięstwo Bianconerich. Po dwóch kolejkach fazy ligowej Ligi Europy Juventus ma komplet zwycięstw.
Conceicao szybko przeniósł uwagę na kolejne wyzwanie. Zaznaczył, że Lazio jest w dobrej formie, a Juventus chce wspiąć się w tabeli Serie A i musi zabrać z tego spotkania trzy punkty.