Iga Świątek o polskim półfinale w Wuhan: komplementy dla Chwalińskiej
Mocne słowa Igi Świątek tuż po awansie do półfinału turnieju w Wuhan: „Jestem bardzo szczęśliwa z tego, jak radzi sobie Maja”. Liderka polskiego tenisa podsumowała swój ćwierćfinał z Ann Li, a także zabrała głos przed starciem z Mają Chwalińską. Już w sobotę w Wuhan dojdzie do wyjątkowego polskiego pojedynku, na który czekają kibice w kraju. Świątek nie kryła zadowolenia zarówno z własnej postawy, jak i progresu przeciwniczki.
Iga Świątek po świetnej wygranej z Ann Li 6:4, 6:1 wywalczyła awans do półfinału prestiżowej imprezy w Wuhan, gdzie zmierzy się z drugą Polką – Mają Chwalińską. – „To był dobry mecz. Obie grałyśmy bardzo dobry tenis z dużą ilością topspinowych rotacji. Jestem zadowolona z tego, jak dostosowywałam się do zmiany rytmu” – przyznała Świątek, nie kryjąc radości ze swojej dyspozycji.
To spotkanie z Ann Li miało kilka zwrotów – początkowo obie walczyły jak równy z równym, ale od połowy meczu Świątek przejęła kontrolę, regularnie punktując w wymianach z głębi kortu. Kluczowa była jej konsekwencja w grze bekhendem oraz umiejętność szybkiego wychodzenia z trudniejszych sytuacji pod presją.
Polka podkreśliła, że rywalizacja z Li nie należała do łatwych, odwołując się do wcześniejszego ich starcia w Madrycie, gdzie musiała poddać mecz przez uraz. Tym razem nie dała Amerykance większych szans, zwłaszcza wykorzystując momenty, w których serwis przeciwniczki siadał.
Już w sobotę przed polskim tenisem otwiera się wyjątkowa perspektywa: półfinał Świątek – Chwalińska. Sama Iga mówi o tym z wyczuwalnym entuzjazmem: „Jak w starych czasach. Świetnie, że mamy dwie Polki w półfinałach, to dobre dla polskiego tenisa. Mam nadzieję, że będzie to dobry mecz”.
„Jestem bardzo szczęśliwa z tego, jak radzi sobie Maja. W tym roku poprawiła swoją grę. Dzisiaj skupię się na odpoczynku i przygotowaniu, będę gotowa.”
Kibice mogą szykować się na starcie, które już teraz budzi spore emocje, bo dwie reprezentantki Polski naprzeciw siebie w półfinale dużego turnieju nie zdarzają się często.