Michael Olise nie wróci do Premier League, celuje w La Ligę

Michael Olise nie chce wracać do Premier League. Jego celem jest La Liga

Michael Olise
fot. BryanBerlin, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Mimo zainteresowania ze strony Liverpoolu, Manchesteru City czy Arsenalu, skrzydłowy Bayernu Monachium postawił sprawę jasno. Anglia go nie kusi. Olise, wychowanek londyńskich ulic o niezwykle barwnych korzeniach, widzi swoją przyszłość w Hiszpanii.

Urodzony w Londynie syn nigeryjskiego krykiecisty i Francuzki algierskiego pochodzenia nie zamierza wracać na Wyspy. Michael Olise, według informacji serwisu TeamTalk, odrzuca scenariusz powrotu do Premier League i jasno wskazuje La Liga jako kierunek, w którym chciałby podążyć w przyszłości.

To zaskakująca deklaracja, biorąc pod uwagę skalę zainteresowania. Liverpool, Manchester City, Arsenal — każdy z tych klubów chętnie sprowadziłby 24-letniego skrzydłowego. Olise ma jednak konkretne preferencje, a te prowadzą go na Półwysep Iberyjski. Zarówno Real Madryt, jak i FC Barcelona trzymają rękę na pulsie. Los Blancos już latem ubiegłego roku poważnie interesowali się Francuzem, lecz do transferu nie doszło.

Liczby, które Olise wykręca w Bayernie Monachium, wyjaśniają, dlaczego jest jednym z najgorętszych nazwisk na rynku transferowym. 50 bramek i 58 asyst w 114 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Bawarczycy zapłacili za niego Crystal Palace zaledwie 53 mln euro dwa lata temu. Dziś potencjalna kwota odejścia na pewno przekroczyłaby 140 mln euro. Na ten moment Bayern wyklucza sprzedaż.

Olise to postać fascynująca także poza boiskiem. Mógł reprezentować aż cztery kraje — Anglię, Francję, Nigerię i Algierię. Wybrał Francję, choć dorastał w Londynie i w domu odpowiadał głównie po angielsku, mimo że matka zwracała się do niego po francusku. Jego ojciec Vincent ma sportową przeszłość, ale nie piłkarską. Był reprezentantem Nigerii w krykiecie w latach 1983–1990.

Sam Michael już jako dziecko wyróżniał się w wielu dyscyplinach. Nauczyciele wspominali, że świetnie radził sobie w krykiecie i ping-pongu, a na boisku piłkarskim po zdobyciu bramki nie celebrował trafienia, tylko natychmiast wracał do gry. Ten spokojny temperament towarzyszy mu do dziś.

Ciekawym hobby piłkarza są szachy. W Bayernie regularnie grywa z Jamalem Musialą, Joshuą Kimmichem i Harrym Kane'em. Za szczególnie wymagającego przeciwnika uważa Kingsleya Comana. Jako dziecko inspirował się z kolei Lionelem Messim, Neymarem i Zinedine'em Zidanem, ale to Thierry Henry był dla niego postacią szczególną — zwłaszcza gdy ich drogi skrzyżowały się w reprezentacji Francji.

Olise ma też młodszego brata Richarda, wychowanka akademii Chelsea, grającego na pozycji ofensywnej. Po transferze do Monachium Michael wybrał numer 17, bo jego preferowana siódemka była już zajęta. Na co dzień czuje się w Bawarii dobrze — wśród ulubionych miejscowych dań wymienia Kaiserschmarren, choć przyznaje, że najbardziej tęskni za nigeryjskim jollof rice i pounded yam, które przygotowuje jego ojciec.

Teraz jednak jego myśli krążą wokół kolejnego kroku w karierze. I wszystko wskazuje na to, że tym krokiem nie będzie powrót do Anglii, lecz przeprowadzka do Hiszpanii.

Źródła: TeamTalk, Goal.pl

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie