Liverpool może rozważyć przyszłość Wirtza już latem
Najdroższy transfer w historii Liverpoolu wciąż nie zadomowił się na Anfield tak, jak tego oczekiwano. Choć zimą nikt nie zamierza podejmować pochopnych decyzji, niemiecki „Bild” wskazuje konkretny termin, w którym cierpliwość klubu może zostać poddana próbie.
Florian Wirtz po pięciu kolejkach Premier League sezonu 2026/27 ma na koncie zaledwie jednego gola. Dla zawodnika, który kosztował Liverpool około 150 milionów euro, to wynik daleki od oczekiwań. I choć klub oficjalnie zachowuje spokój, niemiecki „Bild” ujawnia, że lato 2027 roku może być momentem poważnej analizy sytuacji 23-latka.
Nowy menedżer Liverpoolu Andoni Iraola próbuje wyciągnąć z Wirtza maksimum. Przesunął go do roli klasycznej „dziesiątki”, licząc na to, że Niemiec lepiej odnajdzie się w grze między liniami. Wirtz jest bardziej aktywny niż wcześniej, ale problem pozostaje ten sam: brakuje mu regularności w decydujących momentach. W Lidze Mistrzów dał jednak obiecujący sygnał, notując asystę w wygranym 2:1 meczu z Atlético Madryt.
Historia Wirtza w Liverpoolu nie jest zresztą pasmem samych rozczarowań. Po trudnym początku, gdy swojego pierwszego gola dla klubu strzelił dopiero w grudniu 2025 roku przeciwko Wolverhampton, przyszedł bardzo mocny styczeń 2026. W dziewięciu spotkaniach zdobył pięć bramek i zanotował dwie asysty, co przyniosło mu tytuł klubowego piłkarza miesiąca. Problem w tym, że takie wybuchy formy przeplatają się z długimi okresami przeciętności.
A przecież mowa o zawodniku, który w sezonie 2023/24 był jedną z najjaśniejszych gwiazd europejskiego futbolu. W barwach Bayeru Leverkusen, prowadzonego przez Xabiego Alonso, przeszedł przez całą Bundesligę bez porażki. W 49 meczach tamtego sezonu zanotował 18 goli i 20 asyst, zdobył mistrzostwo Niemiec, Puchar Niemiec i został wybrany Piłkarzem Sezonu Bundesligi. To właśnie ten poziom skłonił Liverpool do zapłacenia rekordowej kwoty latem 2025 roku.
Droga Wirtza na szczyt bynajmniej nie była prosta. Wychowanek akademii 1. FC Köln trafił do Leverkusen w 2020 roku i zadebiutował w pierwszym zespole zaledwie dwa tygodnie po 17. urodzinach. Wkrótce potem strzelił gola Bayernowi Monachium, stając się wówczas najmłodszym strzelcem w historii Bundesligi. Potem przyszła poważna kontuzja, zerwanie więzadła krzyżowego w marcu 2022 roku, która zatrzymała go na niemal dziesięć miesięcy. Wrócił silniejszy.
Teraz pytanie brzmi, czy podobny zwrot nastąpi w Liverpoolu. Kontrakt Wirtza obowiązuje do 2030 roku, więc klub nie jest pod presją czasu. Według „Bildu” o zimowej sprzedaży nie ma mowy. Jeśli jednak po zakończeniu bieżącego sezonu Niemiec nie wywalczy statusu jednego z liderów zespołu, Liverpool może zacząć szukać rozwiązania. Wśród potencjalnych nabywców wymieniane są Manchester City, Arsenal i Chelsea, choć żaden z tych klubów nie zgłosił dotąd konkretnego zainteresowania.