Juventus interesuje się wypożyczeniem Alejandro Balde z Barcelony

Juventus sonduje wypożyczenie Alejandro Balde z FC Barcelony

Alejandro Balde
fot. FC Barcelona
Domyślna grafika
Maciek
3 minuty czytania

Zaledwie 12 minut na boisku w ośmiu meczach sezonu 2026/27. Alejandro Balde, wychowanek La Masii i niegdyś podstawowy lewy obrońca Barcelony, nagle znalazł się na marginesie planów Hansiego Flicka. I właśnie teraz po drugiej stronie Morza Śródziemnego zaczęto uważnie śledzić jego sytuację.

Dwanaście minut. Tyle łącznie zagrał Alejandro Balde w pierwszych ośmiu meczach Barcelony w sezonie 2026/27. Lewy obrońca, który jeszcze niedawno wydawał się pewnym punktem wyjściowej jedenastki, przegrywa rywalizację o miejsce w składzie z Xavim Espartem i Joao Cancelo. I to przegrywa wyraźnie.

Tę sytuację bacznie obserwuje Juventus. Jak donosi Diario Sport, turyński klub już wstępnie sondował możliwość sprowadzenia Balde na zasadzie wypożyczenia w styczniowym oknie transferowym. Stara Dama poszukuje lewonożnego obrońcy i profil 23-letniego Hiszpana doskonale wpisuje się w jej potrzeby.

Historia Balde w Barcelonie to coś więcej niż statystyki. Syn ojca z Gwinei Bissau i matki z Dominikany dorastał w katalońskiej stolicy, dojeżdżając na treningi metrem z mamą, która nie szczędziła wysiłku, żeby zapewnić synowi szansę na rozwój piłkarski. Droga na szczyt nie była łatwa też z innych powodów. Balde otwarcie opowiadał o rasizmie, z jakim spotykał się jako dziecko, wspominając między innymi sytuację, gdy jemu i bratu zakazywano zabawy z rówieśnikami ze względu na kolor skóry.

Gdy w końcu przebił się do pierwszej drużyny, pomocną dłoń wyciągnął do niego Jordi Alba, jeden z jego największych piłkarskich wzorców obok Samuela Eto'o. Starszy zawodnik podpowiadał mu zachowania zarówno w defensywie, jak i w ofensywie, a Balde podkreślał, że to przede wszystkim szybkość i sposób rozgrywania piłki przez Albę robiły na nim największe wrażenie.

Teraz ten sam piłkarz, który kiedyś marzył o grze w barwach Barcelony, ogląda mecze z ławki rezerwowych. Hansi Flick wyraźnie postawił na inne rozwiązania na lewej stronie obrony i na razie nic nie wskazuje, żeby Balde miał odzyskać regularną pozycję w składzie.

Poza Juventusem z Hiszpanem łączono wcześniej Manchester United i Liverpool, ale według doniesień sam zawodnik nie jest zainteresowany przeprowadzką do Anglii. Jeśli więc miałoby dojść do styczniowego ruchu, Turyn wydaje się obecnie najbardziej prawdopodobnym kierunkiem.

Balde wciąż ma czas, żeby przekonać do siebie Flicka, ale z każdym kolejnym meczem spędzonym poza składem ta szansa staje się coraz mniejsza.

Źródła: Diario Sport, Barcablaugranes

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Wybrane dla Ciebie